15.12.2015

Firmy rodzinne, ale nieufne

Rzadko oddają stery zewnętrznym kierownikom, ale niemal równie niechętnie dzielą się władzą ze spadkobiercami. Tacy są właściciele polskich firm rodzinnych.

Firma doradcza Blackpartners przebadała blisko 2,2 tys. polskich przedsiębiorstw rodzinnych. Okazało się, że jedynie 5 proc. z nich jest zarządzanych przez wynajętego menedżera. Jednocześnie prawie dwa razy więcej właścicieli woli oddać bieżące zarządzenie pozyskanemu z rynku dyrektorowi generalnemu niż przekazać pełnię władzy następnemu pokoleniu.

Wyniki badania firm rodzinnych Fot. Blackpartners

Co dziesiąty właściciel firmy rodzinnej rozważa przekazanie jej sterów w ręce zewnętrznego menedżera.

Wyniki raportu „Strategia czy intuicja” jednoznacznie wskazują, że polskie firmy rodzinne niechętnie korzystają z zewnętrznej pomocy – zarówno w zakresie zasobów ludzkich jak i finansowych. Badanie zostało przeprowadzone pomiędzy lipcem a wrześniem 2015 roku. Na pytanie odpowiadali przedstawiciele małych (1 575), średnich (481) oraz dużych (131) przedsiębiorstw rodzinnych działających  w ponad 15 różnych branżach na terenie całego kraju.

Sami swoi

Bieżące funkcjonowanie aż 79 proc. przebadanych spółek jest nadzorowanych bezpośrednio przez właściciela, a 14 proc. przez przygotowywanego do przejęcia sterów sukcesora. Niechęć do korzystania z zewnętrznej pomocy widoczna jest również w procesie pozyskiwania kapitału na dalszy rozwój spółki. Polskie firmy rodzinne finansują się głównie ze środków własnych, rzadziej z dotacji i leasingu. Paradoksalnie jednak chętniej sięgają po wsparcie prywatnych inwestorów czy funduszy private equity, niż po pożyczki od dalszych członków rodziny...

Właściciele oraz osoby zarządzające firmami rodzinnymi w naszym kraju niezwykle ufają zdobywanemu przez lata doświadczeniu oraz własnej intuicji.  Jako istotny element w podejmowaniu kolejnych decyzji wskazało ją 40 proc. badanych – o 9 proc. więcej niż obserwację działań konkurencji.

Uznania w oczach polskich przedsiębiorców nie zyskają również pracownicy posiadający obszerną wiedzę teoretyczną, która nie jest wsparta umiejętnościami praktycznymi. Ankietowane osoby zdecydowanie wyżej cenią doświadczenie oraz intuicję.  Zdaniem  pracowników firm rodzinnych dyplom wyższej uczelni nie jest elementem warunkującym odniesienie sukcesu w zarządzaniu przedsiębiorstwem.

Polscy przedsiębiorcy rodzinni są praktykami, którzy wraz z upływem lat zdobywali unikalną wiedzę
z zakresu prowadzenia biznesu. Znają każdy zakamarek swojej firmy i posiadają głębokie przekonanie, że wiedzą co jest dla niej najlepsze. Jednocześnie wkraczamy w Polsce w niezwykle pasjonujący okres gdy w związku ze starzeniem się, właściciele spółek będą musieli podzielić się wpływami. Proces sukcesji nie bez powodu jest jednym z największych wyzwań z którym muszą się zmierzyć osoby zarządzające firmami rodzinnymi
– mówi Mikołaj Lipiński z Blackpartners.  

Sukcesja na dalszym planie

Wyniki badania firmy Blackpartners mogą sugerować, że problem związany z przekazaniem bieżącego zarządzania następnemu pokoleniu znajduje się daleko na liście największych bolączek polskich firm rodzinnych. Sukcesja została wskazana przez 20 proc. ankietowanych osób, co przełożyło się dopiero na 6. miejsce w rankingu największych problemów z jakimi muszą się mierzyć przedsiębiorstwa.  Bieżące prowadzenie biznesu znacznie bardziej przeszkadzają wysokie koszty pracy (56 proc.), brak przejrzystego prawa (47 proc.) oraz utrzymanie płynności finansowej (35 proc.).

Jednocześnie aż 37 proc. właścicieli firm rodzinnych planuje przeprowadzenie sukcesji w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jednocześnie jedynie 5 proc. z nich rozważa przekazanie swojemu następcy całkowitej kontroli nad firmą – większą popularnością cieszy się nawet mianowanie na dyrektora generalnego osoby spoza rodziny (9 proc.). Najwięcej ankietowanych osób wskazało na przekazanie kolejnemu pokoleniu zarządzania (22 proc.) lub własności (10 proc.) nad firmą.