09.09.2009

Klient musi być zakotwiczony

Przed podjęciem decyzji o wynajmie powierzchni w centrum handlowym warto poznać kluczowych najemców. Bo właśnie od nich zależy popularność obiektu.

O sukcesie centrum handlowego decyduje wiele czynników: lokalizacja, wielkość powierzchni handlowej, liczba sklepów i zasięg oddziaływania, jak również „jakość” obecnych w nim najemców, komplementarność oferty centrum, jego pozycjonowanie i postrzeganie przez klientów.

Kluczową kwestią decydującą o popularności obiektu jest odpowiedni dobór i rozmieszczenie najemców, w tym jego głównych operatorów tzw. kotwic (ang. anchor). Zwykle są to wielkopowierzchniowe sklepy znanych i silnych rynkowo marek. Ich obecność motywuje innych najemców do inwestycji w centrum – co umożliwia stworzenie możliwie kompletnej oferty. Dodatkowo, popularne marki przyciągają klientów, którzy przy okazji odwiedzają również inne sklepy. Kotwice – poprzez własne działania marketingowe oraz siłę i rozpoznawalność marki – współtworzą wizerunek centrum, pomagają wykreować jego markę. Dzięki temu możliwe staje się przywiązanie większej liczby klientów do centrum i jego najemców.

Niestety, nie ma uniwersalnej marki-kotwicy bądź zestawu kotwic, które zawsze i wszędzie gwarantowałyby sukces centrum handlowego. Optymalny dobór (tzw. mix) najemców kluczowych zależy zawsze od specyfiki danego centrum, a pośrednio od usytuowania i profilu obiektu oraz zamożności i oczekiwań klientów.

Kotwica w każdej branży

Niemal w każdej branży można wskazać marki, które przyciągają największą grupę klientów. Kotwicami są zatem znane hipermarkety bądź delikatesy, wielkopowierzchniowe salony odzieżowe (m.in. H&M, C&A, Zara, Mango, Mexx, Esprit, Marks & Spencer, Royal Collection, Reserved, czy Kappahl), sklepy dziecięce (Smyk), obuwnicze (Deichmann, Bata, CCC, Humanic) i sportowe (Intersport, Go Sport, Decathlon). Dużą popularnością cieszą się również operatorzy z branży dom i ogród (Castorama, Leroy Merlin, Praktiker), salony multimedialne (EMPiK) oraz wielkopowierzchniowe sklepy branży RTV/AGD (m.in. Media Markt, Saturn, Electroworld, RTV Euro AGD).

Magnesem centrum handlowego są nie tylko placówki handlowe, ale i kina, kręgielnie, kluby fitness oraz food court z dobrą ofertą restauracji i kawiarni. Nawet jeśli klient idzie do centrum wyłącznie z zamiarem odwiedzenia np. kina, jednocześnie – w sposób mimowolny i podświadomy – poznaje obiekt, jego ofertę i atmosferę. To z pewnością owocuje w przyszłości podczas decyzji o wyborze miejsca zakupów.

Marki z różnych półek

Aby w pełni zaspokoić potrzeby klientów, oferta centrum handlowego powinna być skierowana do różnych grup wiekowych i uwzględniać marki z kilku półek cenowych.

Ponadto, odpowiednie rozmieszczenie na terenie centrum kluczowych najemców pozwala zoptymalizować i regulować przepływ osób tak, aby poszczególne części centrum były równie chętnie odwiedzane przez klientów. A zatem, lokując kluczowych najemców w poszczególnych obszarach obiektu, można zapobiec powstawaniu tzw. martwych stref, do których klient dociera rzadko. Dla przykładu: w wielokondygnacyjnych centrach handlowych kluczowym, wielkopowierzchniowym najemcom oferuje się sklepy dwu– i więcej poziomowe. Dzięki temu na każdym z pięter umiejscowiona jest większa liczba najemców z urozmaiconą ofertą. W centrum jednopoziomowym podobny efekt można uzyskać dzięki odpowiedniemu podziałowi powierzchni na poszczególne lokale.

Takie działania korzystnie wpływają na pozostałych najemców, gdyż lokalizacja w sąsiedztwie sklepów-kotwic może znacznie poprawić wyniki handlowe. Warunkiem jest oczywiście odpowiednia oferta danego najemcy. Należy bowiem pamiętać o tzw. wewnętrznej konkurencji pomiędzy najemcami z danej branży i półki cenowej. Zjawisko szczególnie widoczne podczas wyprzedaży i okresowych promocji. Wówczas faktem staje się stwierdzenie „duży może więcej”. Tym niemniej, z ogólnego punktu widzenia, mniejsi najemcy zawsze zyskują na obecności kotwic. To one bowiem, skutecznie przyciągając klientów, decydują o „sile ciążenia” centrum, a więcej klientów to szansa na większą sprzedaż dla wszystkich.

Liczy się oryginalność

Idealną sytuacją dla centrum jest umieszczenie w portfolio centrum handlowego sklepów-kotwic nieobecnych w konkurencyjnych obiektach na terenie danego miasta. W dużych aglomeracjach jeszcze kilka lat temu taka sytuacja była możliwa, jednak obecnie wraz z dużym nasyceniem rynku i ciągle rosnącą liczbą centrów handlowych jest to zadanie trudne bądź wręcz niemożliwe do zrealizowania. Stąd zdobycie strategicznych najemców staje się już nie tylko elementem przewagi konkurencyjnej, ale i czynnikiem niezbędnym w zabieganiu o klienta. Inaczej jest w małych miejscowościach, gdzie wykorzystanie kotwic jako kluczowych atutów w walce z konkurencją jest nadal możliwe.

Maciej Celmer, Dyrektor działu powierzchni handlowych Lambert Smith Hampton Polska

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Kamińska

dziennikarz
Napisz do autora