09.09.2009

Moje terytorium, mój zysk

Wyznaczanie obszaru wyłączności terytorialnej, na której ma działać franczyzobiorca jest standardową klauzulą w umowach franczyzowych. Ale nie każda jest zgodna z prawem.

„Konkurencja“ to dla każdej osoby prowadzącej własny biznes nieprzyjemny temat. Przedsiębiorcy wiedzą, że w epoce wolnego rynku konkurencja musi istnieć, ale najchętniej zostaliby monopolistami w swojej branży. To podejście zmienia się diametralnie, gdy przedsiębiorca staje się klientem. Wtedy chciałby, aby konkurencja była jak największa, bo daje możliwość porównania ofert i wyboru tej najlepszej. To właśnie dzięki wielości podmiotów działających w danej branży wzrasta jakość usług i towarów, poprawia się obsługa klienta, a ceny są na odpowiednio niskim poziomie. Dlatego też, mając na uwadze dobro klienta, polskie prawo ma za zadanie chronić konkurencję i zapobiegać jej łamaniu.

Zakazy zgodne z prawem

W większości umów franczyzowych znajdują się zapisy o wyłączności terytorialnej przyznawanej franczyzobiorcy. Ich zadaniem jest zagwarantowanie franczyzobiorcy, że ani franczyzodawca nie otworzy własnej placówki, ani też nie zezwoli innemu biorcy na otwarcie punktu franczyzowego na określonym terytorium, które przydzielił franczyzobiorcy w ramach wyłączności terytorialnej. Konsekwencją tych zapisów jest ustanowienie podziału rynku właściwego dla danej sieci franczyzowej. Natomiast zgodnie z Ustawą z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumenta, definiującą ograniczenia lub naruszenia konkurencji, zakazane jest zawieranie porozumień, których celem jest podział rynku zbytu (art. 5 ust. 1 pkt 3). Jednak zakaz, który konstytuuje ww. ustawa nie odnosi się do franczyzy - zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 13 sierpnia 2002 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję. Paragraf 8 pkt 9 tego rozporządzenia pozwala na zobowiązanie franczyzodawcy w umowie do nieprzyznawania kolejnym przedsiębiorcom prawa do działania w ramach sieci franczyzowej na obszarze objętym porozumieniem z innym franczyzobiorcą.

Klientów nie można ograniczać

Mimo istnienia prawa do określania wyłączności terytorialnej w umowach, trzeba jednak pamiętać, że nie ma w tym względzie pełnej swobody. Rozporządzenie RM z 13 sierpnia 2002 r. wskazuje, w jakim zakresie mogą zostać wprowadzone do umowy franczyzowej zapisy naruszające konkurencję. Przyznawana franczyzobiorcom wyłączność terytorialna może ich ograniczać tylko do prowadzenia tzw. sprzedaży aktywnej, czyli do podejmowania na swoim terenie działań mających na celu zwiększenie sprzedaży lub pozyskanie nowych klientów. To działanie polegające w szczególności na aktywnym reklamowaniu się lub promocji. Nie można natomiast nakazać franczyzobiorcy, by nie obsługiwał klienta, który sam do niego dotarł, choć teoretycznie powinien być klientem innego biorcy (tzw. sprzedaż bierna). To rozróżnienie najlepiej widać, gdy franczyzobiorca nie prowadzi stacjonarnego punktu sprzedaży, lecz pracuje w terenie. Przyznana takiemu franczyzobiorca wyłączność terytorialna ogranicza go do reklamowania się i poszukiwania klientów tylko na własnym terenie, ale nie może ograniczać go w obsłudze klientów spoza swojego terenu, którzy sami się do niego zgłosili. W umowie dystrybucyjnej zawieranej między Grupą Lotos, a dystrybutorami regionalnymi, występował zapis, który nie pozwalał dystrybutorom regionalnym jakichkolwiek form sprzedaży biernej, realizowanej na rzecz klientów spoza przydzielonego im obszaru kontraktowego. Za złamanie tego obwarowania przez dystrybutora groziły poważne sankcje z przedterminowym zerwaniem umowy włącznie. Umowę tę badał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta i stwierdził, że zawarte w niej zapisy powodowały zanik szczątkowych chociażby form rywalizacji pomiędzy dystrybutorami regionalnymi, ze szkodą dla klientów. Wprowadzenie zakazu biernej sprzedaży powoduje ustanowienie bezwzględnej ochrony przed konkurencją wewnątrzmarkową, a to zakłóca reguły wolnorynkowe.

Okrąg o promieniu

Sposoby wyznaczenia wyłączności terytorialnej mogą być tak różne, jak różne są sieci franczyzowe. Jeżeli punkt franczyzowy znajduje się w centrum handlowym oczywiste jest, że obszarem wyłączności będzie dane centrum handlowe. Większe możliwości w określeniu terytorium wyłączności są w przypadku, gdy punkt mieści się w ciągu ulicznym. Wtedy, terytorium, na którym franczyzobiorcy będzie przysługiwać wyłączność działania może być dzielnica lub okrąg o określonym promieniu, w większych miastach, a w małych miejscowościach może to być nawet cała gmina. Aby nie było wątpliwości, co do wielkości wyłączności terytorialnej, najlepszym rozwiązaniem jest dołączenie do umowy mapki z wyrysowaną linią wyznaczającą granice terytorium.

Wyłączność to nie wszystko

Inna kwestia, która łączy się z wyłącznością terytorialną i powinna interesować franczyzobiorcę, to możliwość sprzedawania przez franczyzodawcę własnych produktów innym podmiotom nie należącym do sieci franczyzowej. Dotyczy to szczególnie franczyzobiorców mających punkty w centrach handlowych i działających w branży dystrybucyjnej.

Niestety, wyznaczenie w umowie franczyzowej wyłączności terytorialnej nie chroni franczyzobiorcy przed sytuacją, gdy franczyzodawca będzie sprzedawać swoje produkty zewnętrznym odbiorcom np. super czy hipermarketom albo sklepom multibrandowym znajdującym się w tym samym obiekcie, co punkt franczyzowy. Mimo że jest dopuszczalne, zgodnie z par. 8 pkt 10 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 13 sierpnia 2002 r., zawieranie umów zobowiązujących franczyzodawcę do niedostarczania innym przedsiębiorcom towarów będących przedmiotem dystrybucji w systemie franczyzowym rzadko się zdarza, aby franczyzodawca pozbawił się takiej możliwości, choć w założeniu franczyzy tak właśnie powinno być. Dlatego też, podpisując umowę franczyzową, franczyzobiorca musi zwrócić uwagę nie tylko na obszar wyłączności terytorialnej, jaki gwarantuje mu umowa, ale również na zakres ochrony przed konkurencją.

Każdy, kto poszukuje pomysłu na biznes albo poszukuje lokalu pod wybraną działalność, chce znaleźć niszę, gdzie konkurencja będzie jak najmniej dokuczliwa. I choć ze strony zewnętrznych podmiotów nie jest możliwe uchronienie się przed konkurencją, tak w przypadku jednostek tego samego systemu franczyzowego, przy zachowaniu wspomnianych zasad, jest jak najbardziej możliwe i wskazane.

Karina Korczyńska, prawnik, menedżer działu doradztwa PROFIT system

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Karina Korczyńska

doradca we franczyzie
Napisz do autora