24.10.2017

Wino i piwo w roli głównej

Łotewskie koncepty Easy Wine i Easy Beer chcą wejść do Polski. Co je wyróżnia na tle innych barów i restauracji?

Lokale Easy Wine i Easy Beer diziałają obecnie w stolicy Łotwy, czyli Rydze oraz w gruzińskim Tibilisi. Proponują szeroki wybór win i piw, serwowanych w oryginalny sposób oraz dania restauracyjne. W lokalach panują specyficzne zasady obsługi. Butelki wina są umieszczone w specjalnych lodówkach, a beczki piwa ukryte tak, że goście widzą tylko ścianę z ekranami, na których wyświetlają się nazwy trunku. I oczywiście krany, przez które napoje są nalewane. Przy wejściu do restauracji klient otrzymuje kartę przedpłatową, na której są wirtualne pieniądze. Klienci wybierają napój i skanują kartę w dozowniku, z którego nalewany jest trunek. Całość jest później rozliczana w kasie, przy wyjściu.

Lokal marki Easy Wine Fot. Easy Wine

Restauracje Easy Wine oferują 60 różnych win. W Easy Beer można natomiast wybierać spośród 200 różnych piw.

– Zasadniczo różnimy się od innych lokali – podkreśla Peter Ozols, prezes SIA Easy Wine, właściciela konceptu. – Na przykład najmniejsza ilość piwa, którą klient może zamówić w standardowej restauracji to 300 ml. Czy później je wypije, czy będzie mu smakowało, to już inna sprawa. U nas goście mają możliwość kupienia i posmakowania już 30 gramów napoju.
Restauracje Easy Wine oferują 60 różnych win. W Easy Beer można natomiast wybierać spośród 200 różnych piw. Obecnie koncept testuje też automat do whisky oraz wprowadza koktajle.
– Zarówno napoje alkoholowe, jak i bezalkoholowe zostaną umieszczone w 15 liniach. Wystarczy nacisnąć jeden przycisk, a koktajl będzie gotowy w kilka sekund – mówi Peter Ozols.
Do każdego napoju pracownicy restauracji proponują również jdanie z menu.

Franczyzodawca zapewnia, że taka automatyzacja pracy restauracji jest nie tylko atrakcyjna dla klientów, lecz także korzystna dla właściciela. Pozwala m.in. ograniczyć liczbę personelu i ubytki w towarze. Według licencjodawcy tylko jedna lub dwie osoby są potrzebne do pracy w kuchni i tyle samo do obsługi klientów w barze czy restauracji. Ilość zużytych w automatach napojów jest rozliczana co do milimetra.

Na restaurację potrzebny jest lokal wielkości od 150 do 500 m2. Na potrzeby konceptu można też przekształcić już funkcjonującą placówkę gastronomiczną. Zazwyczaj koszt inwestycji wynosi mniej więcej 150 tys. euro. W tym zawiera się także wyposażenie i oprogramowanie konieczne do funkcjonowania lokalu, co kosztuje około 80 tys. euro. Wydatki można zmniejszyć, korzystając z leasingu. Standardowa opłata wstępna wynosi 23,75 tys. euro. Licencjodawca zamierza ją zredukować dla pierwszych franczyzobiorców w kraju oraz dla tych, którzy zdecydują się na otwarcie większej liczby lokali. Bieżąca opłata franczyzowa jest pobierana od czwartego miesiąca działalności lokalu. Według szacunków franczyzodawcy, zwrot z inwestycji powinien nastąpić po upływie 14-30 miesięcy.

O szczegóły współpracy będzie można zapytać licencjodawcę podczas zbliżających się Targów Franczyza 2017, które odbędą się w dniach 26-28 października w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.