Twarde lądowanie Multisoftu

Piątek
13.08.2004
Do upadku drugiej co do wielkości sieci obuwniczej w kraju przyczynił się coraz lepszy gust Polaków, którzy postanowili wkroczyć do Unii Europejskiej w dobrych butach.
 

Druga co do wielkości sieć obuwnicza w Polsce padła z powodu niewypłacalności. We wrześniu 2003 roku, kiedy Ostrowski, szef Multisoftu i właściciel sklepów obuwniczych Max&Max składał wniosek o upadłość, ponadmilionowy zysk z końca 2002r. zamienił w 5 mln zł straty. Ostrowski przegrał, ponieważ za późno zorientował się, że gust jego rodaków wyszlachetniał. Polacy, jak przystało na zaawansowanych cywilizacyjnie Europejczyków, zaczęli się rozglądać za butami z klasą, nawet jeśli miałyby kosztować znaczącą część ich pensji. Wielkopowierzchniowe salony obuwnicze, gdzie na podłodze stoją rzędy pudełek z półplastikowymi butami i od wejścia czuć zapach kleju, zaczęły ustępować miejsca mniejszym, zadbanym sklepom z solidną ofertą.

W 1999r. Ostrowski rozpoczął budowę własnej sieci franczyzowej U Szewczyka. Sklepy, otwierane na ulicach małych i średnich miast, radziły sobie nieźle. Chętnych na buty po kilkadziesiąt złotych było tak dużo, że po trzech latach sieć liczyła już 150 punktów średnio po 60-80 mkw. każdy. Ostrowski chciał jednak czegoś więcej. Cztery lata temu skopiował więc niemiecką sieć salonów Deichmann. Jeden z pierwszych salonów Max&Max powstał zresztą w Galerii Mokotów, zaraz obok zachodniego konkurenta.

Na powierzchni prawie 1000 mkw. Multisoft sprzedawał buty pochodzące z polskich i zagranicznych fabryk: brazylijskich, portugalskich, hiszpańskich i włoskich. Nowa sieć od sklepów U Szewczyka różniła się powierzchnią, ale i ceną butów. Te w Max&Max były prawie o 30 procent droższe.

Początkowo Ostrowski święcił triumfy. W Centrum Handlowym w Jankach w ciągu dwóch pierwszych dni działania Max&Max sprzedano kilkadziesiąt tysięcy par butów, średnio po 100 złotych. W roku 2003 Multisoft miał już 18 salonów. To razem z siecią U Szewczyka dawało mu drugą pozycję na wartym blisko 300 mln euro rynku.

Konkurenci zorientowali się szybciej i przetrwali

Zapełnianie ogromnych powierzchni sklepowych przychodziło jednak Ostrowskiemu z trudem. Tylko z rzadka pojawiały się nowe kolekcje. Ostrowski stracił w miarę markowcyh dostawców - zniechęceni chaotyczną ekspozycją wycofywali się polscy produceni, jak Wojas czy But-S. Jakość oferty pogorszyła się, a sprzedaż nieomal stanęła w miejscu. Franczyzobiorcom, którzy w Max&Max zainwestowali po 300 tys. zł, zaczęło brakować pieniędzy nawet na utrzymanie sklepów. Rosły zaległość finansowe Multisoftu wobec amerykańskiego dewelopera Polimenii i zarządzającego Galerią Mokotów Rodamco, a także polskich kontrahentów. - Sporo odzyskaliśmy, ale nadal mamy do odebrania 60 tys. złotych - powiedział miesięcznikowi Profit Grzegorz Dregierski z But-S.

- Na Multisoft w pewnym czasie spadł grad nieoczekiwanych zdarzeń - stwierdza Maciej Szadkowski, syndyk Multisoftu. Teraz zadłużenie sięga kilkuset milionów złotych. Na bieżąco uzupełniana lista dłużników liczy już 50 pozycji. - To fakt, przesadziłem z wielkością sklepów, ale długi ma każdy w tej branży - zaznacza Ostrowski. Ma własną teorię upadku Multisoftu, pod którą zresztą podpisuje się syndyk. Głównym źródłem finansowania firmy (poza kredytami bankowymi) była bowiem gotówka od trzeh faktorów - Forinu, Handlowy Heller i Pekao Faktoring - której zabezpieczeniem były faktury wystawione kontrahentom Ostrowskiego. Jeden z faktorów miał, według Ostrowskiego, bez ostrzeżenia zablokować skupowanie wierzytelności od Multisoftu, tłumacząc decyzję niekorzystnymi informacjami rynkowymi o firmie.

Na porażce Ostrowskiego skorzystała konkurencja, która w porę zmieniła strategię.

Więcej: Profit, sierpień, 2004r.
Forbes

POPULARNE NA FORUM

Jak zarządzać dużą firmą?

Do zarządzania dużą, rozbudowaną firmą, niezbędne jest odpowiednie oprogramowanie, a nawet system zarządzania. Dlatego coraz więcej firm, wraz z rozszerzeniem...

18 wypowiedzi
ostatnia 18.09.2018
Agencja Tłumaczeń Przysięgłych

Ja korzystam z biura tłumaczeń w Białymstoku, ProLingua. Pan Bagiński to tłumacz przysięgły, bardzo fachowy i solidny. Wykonuje tłumaczenia specjalistyczne ( w tym...

11 wypowiedzi
ostatnia 17.09.2018
Plantacja choinek: 2 metry na sprzedaż

Firma PPHU MARGO zaprasza do współpracy w ramach otwarcia sezonu w zakresie handlu choinkami bożonarodzeniowymi. Telefon: 691 572 982 E-mail: contact@goldenhelix.pl

3 wypowiedzi
ostatnia 17.09.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Thanks for sharing such a nice blog of information to us. This is very knowledgeable for me. I am offering Assignment Help all over the world.

127 wypowiedzi
ostatnia 17.09.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Thanks a lot for sharing us about this update. Hope you will not get tired on making posts as informative as this. Play Subway Surfers

127 wypowiedzi
ostatnia 15.09.2018
Biznes po stronie dobra

Read as loudly as you can. Your thought process gets sloawer when you're reading something. So naturally, you pay more attention to what you talk about, which will assist you...

33 wypowiedzi
ostatnia 14.09.2018
Poradnik: jak promować swoją firmę na Facebooku

Aby lepiej zrozumieć ten temat warto zajrzeć na http://site-call.pl/slowniczek-podstawowych-pojec-e-marketingowych/. Moim zdaniem to świetnie zrobiony słowniczek pojęć...

63 wypowiedzi
ostatnia 13.09.2018
Skuteczna i tania reklama małej firmy

Skuteczną i efektywną formą promowania się w internecie jest stworzenie strony internetowej/sklepu w internecie oraz ich pozycjonowanie. Dobrze zbudowana strona od podstaw...

419 wypowiedzi
ostatnia 13.09.2018