25.10.2005

Trwała zmiana w branży odzieżowej

Czy poprawa wyników w branży wynika tylko z ożywienia gospodarczego? Czy odejście od produkcji i skoncentrowanie się na promocji marki i sprzedaży wyrobów to jedyny model biznesowy, który zapewnia przetrwanie polskim firmom odzieżowym?

Polska branża odzieżowa bardzo się zmieniła w ciągu ostatnich kilkunastu lat - powiedział gazecie "Parkiet" Marcin Materna, analityk CFA.
- Na przełomie lat 80. i 90. firmy odzieżowe to były potężnymi przedsiębiorstwami - miały lukratywne eksportowe kontrakty, zapewniające im stały dopływ gotówki. W latach 90. kiedy złoty zaczął się umacniać, kontrakty powoli stawały się coraz mniej opłacalne - pojawiła się konkurencja i wyniki tradycyjnych przedsiębiorstw odzieżowych drastycznie się pogorszyły.

Według Materny decydujący cios brażny odzieżowej zadał kryzys rosyjski i załamanie się eksportu na tamtejszy rynek. Dzisiaj w Polsce nie da się już produkować odzieży taniej niż w Chinach. Analityk CFA twierdzi też, że wystarczy teraz zatrudnić specjalistę, który zna tamtejszy rynek i wie, które zakłady zapewniają terminowość i odpowiednią jakość dostaw. W kraju można ewentualnie szyć niewielkie kolekcje, których nie opłaca się sprowadzać z Azji.

- Spółkom odzieżowym pozostaje projektowanie odzieży, promocja marki i sprzedaż - powiedział Materna gazecie Parkiet. - Przykładem działającego w ten sposób przedsiębiorstwa jest NIKE, oraz firmy GAP czy Inditex, które posiadają w swoim portfelu kilka marek i zbudowały własne sieci sprzedaży.

Jak wskazuje Marcin Materna na łamach Parkietu, tą drogą poszedł także LPP. Zmiana modelu biznesowego jest trwała, więc - według Materny - tego rodzaju załamanie kursów jak w latach 90. nam nie grozi. Koncentracja na promocji marki i sprzedaży produktów nie gwarantuje jednak powodzenia. Przykładem może być Redan, który nie może przebić się na rynku z siecią sklepów i kolekcją Top Secret. Sieci detaliczne spółki Redan odnotowały we wrześniu najniższy w całym roku poziom sprzedaży na metr kwadratowy powierzchni handlowej. Łączne przychody trzech sieci spółki (Troll, Top Secret oraz Textil Market) wyniosły 9,9 mln zł.

Więcej: Marcin Materna, "Parkiet", 21 października 2005.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0