28.10.2005

Rozwijamy się wolniej niż nasi sąsiedzi

Wzrost gospodarczy w nowych krajach UE jest nadal wysoki, ale w Polsce jego tempo wyraźnie spadło — oceniają eksperci.

Najnowszy kwartalny raport Banku Światowego (BŚ), dotyczący wyników gospodarczych nowych krajów UE z regionu Europy Środkowo-Wschodniej (tzw. grupa EU8), powinien dać polskim władzom do myślenia. Choć generalna ocena gospodarek naszego regionu wypada dobrze, to w przypadku Polski obraz nie jest już tak korzystny.

Tygrysy Europy

Po dziewięciu miesiącach 2005 r. eksperci BŚ oceniają, że tempo wzrostu gospodarczego w naszym regionie jest na wysokim poziomie, mimo niekorzystnych warunków zewnętrznych (wzrost cen ropy i stagnacja w starych krajach UE). Jednak według BŚ, w Polsce tempo wzrostu wyraźnie spadło. Eksperci prognozują, że w tym roku wyniesie ono 3,6 proc., wobec 5,4 w 2004 r. To największy przewidywany spadek w grupie EU8.

Niski poziom inwestycji to jednak nie wszystko. Poważnym problemem największych krajów EU8 (w tym Polski) jest słaby popyt wewnętrzny, a więc w dużej mierze kiepska dynamika konsumpcji krajowej. Z raportu wynika, że kraje bałtyckie i Słowacja pozostały na ścieżce szybkiego wzrostu dzięki silnemu popytowi wewnętrznemu. Tymczasem w Polsce, Czechach, Słowenii i na Węgrzech motorem wzrostu pozostaje eksport.

Więcej: Wiktor Szczepaniak, Puls Biznesu, 28 października 2005 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0