07.05.2001

Rotch był już blisko wyłączności na Rafinerię Gdańską

Po 20 maja będzie wiadomo, kto siądzie do finalnych rozmów o przejęciu rafinerii

Puls Biznesu poinformował, że coraz więcej kontrowersji wzbudza wybór inwestora dla Rafinerii Gdańskiej. Według jednego z wiarygodnych źródeł, konsorcjum Rotch Energy było już o krok od uzyskania wyłączności w dalszych negocjacjach, ale nie zgodził się na to resort skarbu. Nafta Polska - prowadząca z ramienia Skarbu Państwa prywatyzację rafinerii - zaprzecza.

Nafta Polska oraz firma doradcza Rotschild Polska w rozmowach z Ministerstwem Skarbu Państwa wstępnie rekomendowały w ubiegłym tygodniu Rotch Energy Limited do wyłącznych negocjacji w sprawie przejęcia 75 proc. udziałów Rafinerii Gdańskiej - stwierdził pragnąca zachować anonimowość osoba zbliżona do transakcji. Myliłby się jednak ten, kto uzna, że tym samym wyścig o Rafinerii Gdańskiej został przez konsorcjum wygrany. – Ministerstwo Skarbu bez podania konkretnej przyczyny zaleciło kontynuowanie dalszych negocjacji z dwoma kandydatami, tj. konsorcjum Rotch Energy i węgierskim MOL. Moim zdaniem, głównym powodem tego zamieszania są ciągłe starania PKN Orlen o zakup gdańskiej spółki - stwierdził rozmówca Pulsu Biznesu.

Informacji tej zdecydowanie zaprzecza Michał Frąckowiak, który pełni obowiązki prezesa Nafty Polskiej. - Nic nikomu nie rekomendowaliśmy. W procesie prywatyzacji Ministerstwo Skarbu podejmuje decyzje dwukrotnie: raz o rozpoczęciu prywatyzacji, drugi raz - o zatwierdzeniu transakcji sprzedaży udziałów. Informacji tej nie chce również komentować Wiesław Skwarko, członek zarządu Rotschild Polska.

Z kolei inna osoba zbliżona do transakcji wskazuje jednak, że w wielu aspektach oferta złożona przez konsorcjum Rotch Energy jest atrakcyjniejsza od propozycji MOL. - Rotch, wspierany m.in. przez koncerny MW Kellog i Mitsui, proponuje o 50 proc. większą kwotę za akcje Rafinerii Gdańskiej. Konsorcjum jest również zainteresowane odkupieniem 15-proc. pakietu akcji pracowniczych. Rotch złożył także zobowiązania powstrzymania się od redukcji zatrudnienia przez 48 miesięcy - podkreślił rozmówca Pulsu Biznesu.

Jego zdaniem, w ofercie MOL pojawiły się zapisy mówiące głównie o zamiarze zakupu akcji RG oraz rozwoju dystrybucji paliw. Tymczasem Rotch chce również zainwestować w dalsze unowocześnienie rafinerii. Na ten cel chce przeznaczyć 0,5 mld USD (2 mld zł). Konsorcjum przedstawiło również Nafcie Polskiej wiarygodne gwarancje bankowe dla tych zobowiązań.

- Dodatkowo dwaj członkowie konsorcjum, czyli wspomniane już firmy MW Kelloog i Mitsui, chcą również wydać dodatkowo 300 mln USD (1,2 mld zł) na wybudowanie instalacji do przetwarzania ciężkich odpadów oraz budowę elektrowni wykorzystującej te produkty jako paliwo. Aby jednak w pełni móc zrealizować potrzeby inwestycyjne Rafinerii Gdańskiej, spółka potrzebuje łącznie około 900 mln USD (3,6 mld zł). Pozostałe 100 mln USD ma wyłożyć sama RG - podał informator Pulsu Biznesu.

To samo źródło wskazuje jednocześnie, że ostatecznego kandydata w wyścigu o przejęcie akcji gdańskiej spółki poznamy nie wcześniej niż 20 maja. A to oznacza, że proces prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej może ponownie opóźnić się. Tymczasem Michał Frąckowiak twierdzi, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem. - Nie mogę jednak oficjalnie określić żadnego konkretnego terminu - podkreślił prezes Nafty Polskiej.

Więcej: Puls Biznesu, Paweł Janas, 4 maja 2001, s. 6

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0