30.05.2001

Zielona Budka naprawia finanse

Zielona Budka spłaca zobowiązania i będzie powiększać sieć sprzedaży

Puls Biznesu pisze, że Zarząd Zielonej Budki w ciągu niespełna miesiąca wydał 10 mln USD (40 mln zł), które wniósł Enterprise Investors kupując jej akcje. Te środki pozwoliły podreperować trudną sytuację finansową firmy. Włodzimierz Słowikowski, nowy prezes, liczy na minimum 15 -proc. wzrost sprzedaży w tym roku. W ciągu dwóch lat sieć sprzedaży firmy ma się powiększyć o 2 tys. nowych miejsc.

Najdalej za cztery lata Enterprise Investors, największy działający w Polsce fundusz venture capital, sprzeda swoje udziały w Zielonej Budce, jednej z najbardziej liczących się firm produkujących lody. Nie jest też wykluczone, że spółkę i należącą do niej znaczną część rynku przejmie jedna z dwóch największych krajowych firm z sektora: Algida (koncern Unilever) lub Schoeller (grupa Südzucker, potentat w branży cukrowej) – spekuluje Puls Biznesu.

Bez obciążeń

Na czerwiec zaplanowano podwyższenie kapitału Zielonej Budki. Ponieważ razem z udziałem w tej spółce Enterprise Investors kupuje należące do niej grunty, z objęciem akcji fundusz musi zaczekać na zgodę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W kwietniu EI deklarował, że w tym roku zainwestuje w spółkę około 10 mln USD (40 mln zł). Większość tej kwoty spółka już otrzymała i - co więcej - zdążyła wydać na spłatę obciążeń finansowych. Wysoki koszt budowy nowej fabryki w Mieleckiej SSE, kiepskie wyniki ubiegłorocznej sprzedaży i wydatki reklamowe doprowadziły do poważnych problemów finansowych. Uzgodnienie warunków przejęcia firmy od Zbigniewa Grycana zajęło funduszowi zaledwie sześć tygodni. Ten pośpiech może świadczyć o pilnych potrzebach finansowych Zielonej Budki. Jeszcze w tym roku EI zamierza przejąć nad nią kontrolę – pisze Puls Biznesu.

Już z własnych środków spółka zamierza finansować uruchamianie nowych punktów sprzedaży gastronomicznej. Najdalej w 2004 r. ma ich być już 4 tys., czyli dwa razy więcej niż obecnie.

- Fabryka w Mielcu wykorzystuje tylko połowę swoich możliwości. Żeby poprawić wynik, trzeba zmienić strukturę sprzedaży. Chciałbym przede wszystkim zniwelować wpływ sezonowości na sprzedaż. Na razie 80 proc. sprzedaży generujemy w czterech letnich miesiącach. Wbrew pozorom przez cały rok sprzedają się lody kuwetowe (gałkowe) - mówi dla Pulsu Biznesu Włodzimierz Słowikowski, prezes Zielonej Budki.

Liczy też, że w tym roku uda się zwiększyć sprzedaż o 15-20 proc.

- Zaczniemy wymianę najstarszych zamrażarek. Zamierzam też uporządkować działanie sieci dystrybucji. To obecnie najważniejsza sprawa - dodaje szef Zielonej Budki.

Kto z kim

Włodzimierz Słowikowski uważa, że tegoroczne wyniki sprzedaży wskażą nowy rozkład sił na rynku. Jego zdaniem, jest na nim miejsce najwyżej dla czterech producentów. Enterprise Investors zwykle nie inwestuje więcej niż w jedną firmę z branży. Nie jest jednak wykluczone, że będzie chciał połączyć Zieloną Budkę z innym krajowym producentem. Taką możliwość sugerował Ryszard Wojtkowski, odpowiedzialny w funduszu za inwestycję w ZB. W rozmowach osób z branży na temat konsolidacji rynku pojawia się zwykle nazwa Koral. Firma z południa Polski przez ostatnie lata dużo zainwestowała w promocję marki i zwiększenie sprzedaży.

- Koral oferuje tańsze produkty i mógłby uzupełniać ofertę Zielonej Budki - mówi Włodzimierz Słowikowski.

Więcej: Katarzyna Kozińska, Puls Biznesu, 30 maja 2001

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0