08.06.2001

Zagraniczne koncerny o rynku paliw

W Polsce jest jeszcze miejsce na co najmniej tysiąc nowych stacji benzynowych

Gazeta Wyborcza poinformowała, że z raportu Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego wynika w Polsce jest jeszcze miejsce na co najmniej tysiąc nowych stacji benzynowych, zaś do 2010 r. zużycie benzyny i oleju napędowego wzrośnie o blisko 40 proc.

Działająca od sześciu lat POPiHN skupia zagraniczne koncerny sprzedające w Polsce paliwa. Od dwóch lat publikuje raporty oceniające nasz rynek. Najnowszy omawia sytuację w 2000 r. i perspektywy na najbliższe lata.

Zdaniem członków organizacji sytuacja na rynku jest dobra, ale jego szybszy rozwój blokują poważne ograniczenia: - trudności związane z nabywaniem przez zagraniczne firmy gruntów pod stacje, co powoduje, że zachodnie koncerny nie mogą budować tylu stacji, ile chciałyby, - brak skutecznego ścigania przestępstw paliwowych (przemyt, zaniżona jakość paliw i sprzedaż oleju opałowego jako napędowego), - kosztowny system tworzenia zapasów obowiązkowych paliw płynnych, - mała konkurencyjność ze względu na dominującą rolę głównego dostawcy i producenta paliw PKN Orlen.

Pomimo tych problemów polski rynek jest nadal postrzegany jako rokujący duże szanse na rozwój. Sprzyja temu wzrastająca zamożność społeczeństwa i rosnąca liczba samochodów. Na zużycie paliwa nie ma wpływu to, czy samochody są nowe, czy też zostały sprowadzone jako np. rozbite. Skutkiem tego powinien być szybki wzrost sprzedaży paliw - w ciągu dekady o 4 mln ton - do prawie 14,5 mln ton benzyny oraz oleju napędowego. Do sprzedaży tych dodatkowych milionów ton potrzebne będą nowe stacje benzynowe. Według raportu powstanie ich około 1000-1500, z czego kilkaset powstanie w miejsce już istniejących, przestarzałych obiektów. W ogromnej większości powinny to być stacje najwyższej kategorii, czyli oprócz sklepu i zaplecza warsztatowego także z niewielkim motelem. Jedyną poważną barierą rozwoju rynku paliw jest brak dobrych dróg, a zwłaszcza autostrad.

Więcej : Dariusz Malinowski, Gazeta Wyborcza, 8 czerwca 2001, s. 20

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0