12.01.2010

Strzał w 10

W ciągu minionego półrocza firmie Krismilton, rozwijającej sieć Play, udało się podwoić liczbę swoich placówek franczyzowych.

Firmy działające na rynku telefonii komórkowej nie mogą narzekać na trudną sytuację w branży. Wręcz przeciwnie, starają się wykorzystać dobrą koniunkturę i rozwijać swoje sieci sprzedaży. Jedną z firm, która płynie na fali popularności usług telefonii mobilnej, jest Krismilton, autoryzowany dealer operatora komórkowego Play.

Klient w salonie Play Krismilton.

Krismilton to 13 placówek, z czego 10 działa na zasadzie franczyzy.

- Ostatnie pół roku, to bardzo dobry okres w naszej firmie. Udało nam się podwoić liczbę placówek franczyzowych działających w naszej sieci, teraz mamy ich 10. Nasze najnowsze punkty powstały w Górze i Bielsku-Białej – mówi Tomasz Kocur, współwłaściciel firmy Krismilton. - Stworzyliśmy również Centrum Doradców Biznesowych Play obsługujące ponad 200 firm z regionu dolnośląskiego, ale to nie jest nasze ostatnie słowo w tej kwestii. Przymierzamy się do wdrożenia projektu Play BOB (Biur Obsługi Biznesowej). Widocznych rezultatów naszych działań spodziewamy się już w pierwszym kwartale bieżącego roku. Chcemy, żeby Play BOB było obecne nie tylko w południowo zachodniej części kraju, ale w całej Polsce.

Play Krismilton ma trzy modele biznesowe, które zajmują się obsługą klientów indywidualnych, są to: Mini POS Play, POS Play i stoisko Play. Koszty, jakie trzeba ponieść na uruchomienie własnego punktu w ramach sieci Play Krismilton uzależnione są od modelu biznesowego i wynoszą od 6 tys. zł do 25 tys. zł. Najmniejsze stoisko Play może mieć powierzchnię 4 m2, tradycyjne punkty sprzedaży mają powierzchnię ok. 25 m2. W znalezieniu odpowiedniego lokum pomaga firma. Istnieje również możliwość refundacji 75 proc. kosztów poniesionych przez partnera na reklamę. Play Krismilton zapewnia franczyzobiorcom pomoc w adaptacji i prowadzeniu firmy, pakiet szkoleń, wsparcie marketingowe oraz bieżącą pomoc w prowadzeniu firmy.

(mak)