10.06.2010

Firma z misją

– Branża niełatwa, ale biznes dobrze skonstruowany, a praca satysfakcjonująca – mówi o Galerii Zdrowia Tomasz Drab, jeden z jej franczyzobiorców.

Galeria Zdrowia jest siecią specjalistycznych sklepów ze sprzętem rehabilitacyjnym i ortopedycznym. Należy do łódzkiego Mobileksu, firmy od 11 lat działającej na rynku sprzętu rehabilitacyjnego i ortopedycznego i należy do czołówki w branży. Galeria Zdrowia jako pierwsza (i dotąd jedyna) na tym rynku rozwija się przez franczyzę. Firma jest wyłącznym importerem i autoryzowanym dystrybutorem sprzętu wielu znanych marek i realizuje zlecenia na zaopatrzenie ortopedyczne wszystkich wojewódzkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. Jako operator sieci Galeria Zdrowia firma Mobilex dysponuje profesjonalnym serwisem sprzętu rehabilitacyjnego dostępnym dla wszystkich franczyzobiorców. Obecnie sieć Galeria Zdrowia liczy 8 placówek. W maju podpisała umowy na dwa kolejne punkty. Bieżący rok firma planuje zamknąć liczbą 16 sklepów.

Tomasz Drab przy wózku inwalidzkim na otwarciu swojej placówki Galeria Zdrowia

Tomasz Drab na otwarciu swojej placówki Galeria Zdrowia

Pierwszy franczyzowy sklep Galerii Zdrowia powstał w sierpniu 2007 roku w Jędrzejowie. Otworzył go Tomasz Drab. Półtora roku później Drab uruchomił kolejny sklep w Jędrzejowie oraz punkt konsultacyjny we Włoszczowie. Jak wspomina, uruchomienie pierwszej placówki było dla niego wydatkiem rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych (obecnie centrala szacuje koszt inwestycji na mniej więcej 100 tys. zł). Kwotę tę pochłonął zakup zaplecza technicznego, mebli, komputera wraz z oprogramowaniem, kasy fiskalnej i pierwszego zatowarowania.

Przystępujący do sieci partner nie musi mieć wykształcenia kierunkowego ani doświadczenia w branży, musi jednak zatrudnić fizjoterapeutę albo rehabilitanta. Franczyzobiorca przechodzi cykl szkoleń, w czasie których poznaje istotne dla działalności akty prawne, zasady współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz innymi podmiotami. W zakres szkoleń wchodzą również programy dofinansowań dla osób z niepełnosprawnością, zagadnienia likwidacji barier architektonicznych oraz obszerne szkolenia produktowe, obejmujące właściwości sprzętu, sposób prezentacji, zasady doboru oraz kwestie serwisowe.

– Nie miałem wcześniej do czynienia z tą branżą, zdecydowałem się, ponieważ jest to stosunkowo nowa i oryginalna dziedzina, a ja szukałem biznesu z perspektywą – wspomina Tomasz Drab. – Szybko przekonałem się, że nie da się wejść z ulicy w ten system. Przed rozpoczęciem działalności przeszedłem szczegółowe szkolenie, ale i teraz, po niemal trzech latach, uczę się nowych rzeczy, bo rzeczywistość jest w tej branży bardzo dynamiczna.

Potwierdzają to przedstawiciele sieci. Nie ukrywają, że zależy im na wypracowaniu przez franczyzobiorcę odpowiedniego poziomu kompetencji. Firma oczekuje, że franczyzobiorca będzie prawdziwym ekspertem w swojej dziedzinie – specjalistą, który zaprezentuje i dobierze odpowiedni sprzęt, ale też doradzi, jak ubiegać się o dofinansowanie.

– W czasie szkoleń franczyzobiorca otrzymuje całe nasze know-how, jednak istotnym elementem jest doświadczenie, które partner zdobywa samodzielnie, choć niepozbawiony wsparcia centrali – mówi Aneta Fendorf, dyrektor zarządzający firmą Mobilex. – Chociaż po roku działalności praktyka i nasze wsparcie czynią franczyzobiorcę ekspertem w swojej dziedzinie, zawsze będzie musiał uaktualniać swoją wiedzę.

Zgodnie z deklaracjami centrali, pierwszy sklep zwrócił mu się po mniej więcej roku, choć, jak dodaje, nie musi to być reguła, bo w tej branży trzeba być bardzo aktywnym i nie ograniczać się do oczekiwania na klienta w sklepie. Tomasz Drab przyznaje, że bierze udział w licznych prezentacjach, często wyjeżdża do klientów, spotyka się z branżą medyczną oraz rehabilitantami. Na relacje z centralą nie narzeka, chwali dobry przepływ informacji, sam jednak również śledzi nowe rozwiązania legislacyjne. Za najtrudniejsze uważa skomplikowany system rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz innymi instytucjami, które współfinansują sprzęt rehabilitacyjny pacjentom.

Sklepy Galerii Zdrowia uruchamiane są w szpitalach, w pobliżu ośrodków opieki zdrowotnej i przy ulicach o dużym natężeniu ruchu pieszego. Tomasz Drab przyznaje, że handel sprzętem rehabilitacyjnym i ortopedycznym to nie jest zwykła sprzedaż. Specyficzne potrzeby klientów wymagają nie tylko fachowej wiedzy, lecz także dystansu i cierpliwości. Jednak dodaje, że prowadząc ten biznes, czuje, że w jakiś sposób pomaga swoim klientom w ich codziennych zmaganiach z życiem. I w tym widzi pierwiastek misji.

Po niemal trzyletniej współpracy z Mobileksem Tomasz Drab jest zadowolony. Ma dzisiaj dwa sklepy i punkt konsultacyjny, rozważa otwarcie kolejnego sklepu albo zatrudnienie mobilnego przedstawiciela handlowego.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Kamińska

dziennikarz
Napisz do autora