20.11.2001

Ochrona własności przemysłowej

Tylko połowa spraw dotyczących podróbek towarów trafia na wokandę sądową

Jak podaje „Rzeczpospolita”, firmy których podróbki są w sprzedaży mogą dochodzić ochrony m.in. na podstawie ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (ochronę daje również prawo autorskie). Przewiduje ona, obok kary grzywny lub ograniczenia wolności, do dwóch lat więzienia dla sprawców takiego procederu. Mówi o tym art. 24 ustawy, precyzując, że chodzi o kopiowanie produktów lub ich sprzedaż, która może wprowadzić klientów w błąd, co do tego, kto faktycznie jest ich producentem.

- Jest jeszcze jeden warunek odpowiedzialności – sprawca musi wyrządzić przedsiębiorcy poważną szkodę, lecz ustawa nie definiuje, co należy przez to rozumieć. Z ponad 300 spraw, jakie w latach 1997-99 przedsiębiorcy zgłosili do prokuratury, tylko połowa trafiła do sądów. Przyczyną umorzenia postępowań przez prokuratorów było najczęściej niestwierdzenie poważnej szkody, niewykrycie sprawców. Skazano jedynie 24 osoby na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, najwyższa orzeczona grzywna wyniosła 1,8 tys. zł, najniższa 200 zł - mówi prof. Marek Mozgawa z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Wynika z tego, że przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie dają w praktyce pokrzywdzonym przedsiębiorcom ochrony, jakiej oczekują. Inną sprawą jest wymiar sprawiedliwości: jedne sądy orzekają restrykcyjnie, inne traktują sprawców nader łagodnie. Grzywna w wysokości 200 zł zapewne nie zniechęci sprawcy do sprzedaży pirackich towarów, podobnie jak kara pozbawienia wolności, których wykonanie i tak się zawiesza.

- Problemom dotyczącym ochrony praw na dobrach niematerialnych Polska Izba Rzeczników Patentowych poświęci przyszłoroczną konferencję. Będzie wtedy czas na podsumowanie pierwszych doświadczeń, gdy chodzi o prawo własności przemysłowej, zwłaszcza w kontekście orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, do którego wnosi się teraz skargi na decyzje i postanowienia Urzędu Patentowego. Trzeba też przyjrzeć się innym przepisom: czy ochrona, jaką przewidują, jest adekwatna do dzisiejszych realiów - powiedziała Alicja Adamczak.

Więcej: Rzeczpospolita, 26 października 2001, „Prawo co Dnia”

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0