15.01.2011

Przedsiębiorca z doświadczeniem

WSI, międzynarodowa firma zajmująca się marketingiem, ma pierwszego franczyzobiorcę w Polsce. Został nim Mateusz Wisła, który od kilku lat pracuje w branży IT.

Marketing internetowy rozwija się bardzo dynamicznie, dlatego cały czas trzeba uzupełniać swoją wiedzę. Właśnie aspekt merytoryczny był dla Mateusza Wisły, franczyzobiorcy kanadyjskiej firmy WSI, oferującej rozwiązania z zakresu marketingu w Internecie, najważniejszym argumentem za przystąpieniem do sieci.

Mateusz Wisła, franczyzobiorca WSI

– 10 lat temu osiągnięciem w promocji firmy była strona internetowa, 5 lat temu pojawił się marketing internetowy, a jeszcze 2-3 lata wstecz nikt nie myślał o Facebooku jako o najpopularniejszym narzędziu społecznościowym wykorzystywanym do promocji firm w sieci. Dzisiaj nowością staje się marketing mobilny z użyciem telefonów komórkowych – mówi Mateusz Wisła, franczyzobiorca z Warszawy. Ten dynamizm i potrzeba ciągłej nauki przyciągnęły go do WSI.

Szkolenie dla każdego

Na wzmiankę o WSI trafił podczas lektury prasy branżowej, z której dowiedział się o planach inwestycyjnych WSI w Polsce. Tematyka oraz obszar działania firmy zaciekawiły go na tyle, że postanowił nawiązać kontakt z firmą PROFIT system, reprezentującą sieć WSI w Polsce. Był styczeń bieżącego roku.

– Rozpoczęliśmy rozmowy telefoniczne, wymianę e-maili, spotkania, w trakcie których poznałem warunki współpracy oraz ofertę WSI – wspomina Mateusz Wisła.

W połowie czerwca miał już podpisaną umowę. Następnym etapem współpracy były intensywne szkolenia. Na początek obowiązkowe sesje e-learningu, które zawierały informacje o modelu biznesowym WSI, ale przede wszystkim o oferowanych usługach i zagadnieniach związanych z marketingiem internetowym. Mateuszowi Wiśle przyswojenie wiedzy zajęło około 4 tygodni – twierdzi, że to minimalny czas, jaki trzeba poświęcić na opanowanie materiału. Po tym etapie przyszedł czas na 7-dniowe szkolenie w Kanadzie.

– Pierwsza część szkolenia służyła poznaniu metod sprzedaży oferowanych usług. Natomiast drugą poświęcono zagadnieniom merytorycznym: oferowanym produktom, organizacji własnego biznesu od strony prawnej, zdobywaniu klientów, pisaniu umów itp. – mówi Mateusz Wisła.

Program szkolenia organizowany przez WSI przed przystąpieniem do współpracy przygotowano z myślą o takich osobach jak on, mimo że franczyzobiorca posiada doświadczenie zawodowe w branży IT, nie miał do czynienia z marketingiem.

– Osobie takiej jak ja to szkolenie daje wystarczającą wiedzę do rozpoczęcia działalności w ramach WSI i wskazuje kierunki, w których należy się dalej samodzielnie rozwijać – przyznaje Wisła.

Wiedza to podstawa

Po uruchomieniu działalności franczyzobiorca sam dba o dalsze kształcenie, ale centrala firmy udostępnia mu niezbędne materiały. Mateusz Wisła przyznaje, że nauka zajmuje mu sporą część każdego dnia pracy.

– Trzeba dużo czytać, żeby wiedzieć, czego za chwilę mogą oczekiwać klienci i jak powinna zmieniać się oferta firmy. Właśnie ze względu na ten aspekt zainteresowałem się działalnością WSI – przyznaje. Ponadto, każdy franczyzobiorca większość czasu pracy poświęca na spotkania z klientami oraz kontakty z podwykonawcami. Mateusz Wisła prowadzi swoje warszawskie biuro od czterech miesięcy, więc jest to początkowy etap organizacji działalności oraz zdobywania kontraktów.

– Mamy już pierwsze projekty w realizacji oraz kilka dopiero na etapie negocjacji. Trzeba jednak podkreślić, że prowadzenie takiego biznesu nie jest łatwe. Pierwsze miesiące działalności służą przede wszystkim zorganizowaniu się. Jest jeszcze za wcześnie, by oceniać powodzenie projektu, ale patrząc na potencjał rynku i zainteresowanie firm usługami oferowanymi m.in. przez WSI, można optymistycznie patrzeć w przyszłość – mówi Mateusz Wisła.

Dlatego już myśli o tym, jak jego firma będzie wyglądała w najbliższej przyszłości.

Internet elastyczny

Możliwości wyboru modelu biznesowego jest kilka, centrala go nie narzuca.

– Mamy dużą swobodę w działaniu i elastyczność rozwiązań. Niektóre osoby decydują się na samodzielny biznes i idą ścieżką ekspercką, np. prowadzą szkolenia, choć są i takie, które działają jako agencje interaktywne i zatrudniają od 20 do 30 osób. Ja zdecydowałem się na pośredni model biznesowy – mówi Mateusz Wisła.

Dowolność w realizacji zamierzonych celów dotyczy także współpracy z klientami: można oferować kompletną obsługę firm lub specjalizować się tylko w wybranych usługach. Ważne jest, że przy realizacji projektów franczyzobiorcy mogą korzystać z tzw. centrów produkcyjnych WSI, którym można zlecić wykonanie konkretnego zlecenia. Jeżeli ktoś jednak woli, może pracować, opierając się na własnej sieci podwykonawców. Mieszankę obu tych elementów wykorzystuje Mateusz Wisła.

– Moje kontakty, które zdobyłem, pracując jako freelancer-doradca IT, są dodatkową wartością w wybranym przeze mnie modelu biznesowym.

Czas pokaże

Pomimo że specyfika rynku nie pozwala szybko rozwinąć skrzydeł, pierwsze sukcesy są dla Mateusza Wisły obiecujące.

– Biorąc pod uwagę twarde dane: przychody, zyski, jesteśmy lepsi, niż zakładaliśmy w naszym biznesplanie. Zauważyliśmy jednak, że struktura kosztów i przychodów jest inna, niż szacowaliśmy. Co prawda, przychody są wyższe, ale marża procentowa jest niższa. Jednak może być to związane ze specyfiką pierwszych miesięcy działalności i poznawania nowego modelu działania – ocenia Wisła.

Joanna Sopyło

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Kamińska

dziennikarz
Napisz do autora