27.07.2011

Zarabianie na pasemkach

Przedstawiciele Trendy Hair Fashion uważają, że tylko częste szkolenia fryzjerów zapewnią salonom stabilną pozycję na rynku.

Marka dostępna jest na polskim rynku od 20 lat. W 1991 roku w Bielsku-Białej powstał pierwszy salon fryzjerski, a trzy lata później otwarto pierwszą placówkę franczyzową. Obecnie pod logo Trendy Hair Fashion działa 70 punktów franczyzowych oraz pięć własnych. Sieć planuje do końca roku uruchomić pięć kolejnych salonów. Najbliższe otwarcia przewidziane są w Toruniu, Opolu i Zgorzelcu.

Fryzjerska przygotowująca fryzurę klientce.

Najważniejszą cechą dobrego fryzjera jest kreatywność.

Salony sieciowe powstają w lokalach o powierzchni 60-150 m2 w centrach miast. W przypadku niektórych miejscowości franczyzodawca dysponuje własnym lokalem lub ciekawą ofertą najmu dla potencjalnego partnera. Inwestycja w salon Trendy Hair Fashion zamyka się w kwocie 60-80 tys. zł. Okres zwrotu z inwestycji wynosi dwa lata. Opłata franczyzowa na rzecz sieci płatna jest co miesiąc w wysokości 1-3 tys. zł i zawiera w sobie składkę na fundusz marketingowy. W pakiecie franczyzowym znajduje się wsparcie w zakresie rekrutacji personelu, doboru lokalizacji. Firma, starając się utrzymać wysoki poziom znajomości sztuki fryzjerskiej, cyklicznie organizuje szkolenia dla zatrudnionych u franczyzobiorców fryzjerów.

– Zauważalnym trendem w branży jest duża rewolucja w kolorystyce. Odchodzimy od pasemek, pojawiła się natomiast koloryzacja trójwymiarowa z delikatnymi przejściami kolorów, co daje trójwymiarowy efekt fryzury – opisuje Bobbys Karampotis, dyrektor generalny Trendy Hair Fashion. Jego zdaniem każdy salon fryzjerski jest w stanie zminimalizować zjawisko sezonowości, pod warunkiem wypracowania u dużej liczby klientów dobrej opinii, która w przyszłości zaowocuje silnym przywiązaniem do marki i regularnymi wizytami w salonie.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0