20.02.2012

Zysk ze straconych kilogramów

Biznes prowadzony przez kobiety i dla kobiet to oferta franczyzy Bailine. Firma planuje wejść do mniejszych miast.

Bailine prowadzi ponad 200 gabinetów na całym świecie, w tym pięć w Polsce. Klientami salonów są kobiety zainteresowane redukcji wagi, poprawą swojej figury i jędrności ciała. Oznacza to, że gośćmi salonów są nie tylko kobiety chcące schudnąć, ale również te, które na co dzień dbają o swoją sylwetkę. Do tej pory Bailine pojawiało się tylko w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców. Teraz jest to możliwe w miejscowościach liczących 60 tys. mieszkańców. Za tą zmianą poszło także obniżenie wysokości inwestycji – z 80-100 tys. zł na ok. 60 tys. zł.

Zabieg w gabinecie Bailine.

Koncept salonów urody Bailine wywodzi się ze Skandynawii i skierowany jest wyłącznie do przedsiębiorczych kobiet.

- Postanowiliśmy zredukować koszty inwestycji do minimum, m.in. dzięki wstawieniu mniejszej liczby urządzeń do salonu. Już wiosną powstanie gabinet w Płocku (126 tys. mieszkańców). Biznes w mniejszym mieście jest trudniejszy, bo mniejsza liczba mieszkańców przekłada się na potencjalną liczbę klientów. Dodatkowo mamy do czynienia z ograniczonym terytorium marketingowym – wyjaśnia Cezary Majewski, dyrektor Bailine Polska.

Przygotowanie salonu do otwarcia trwa od jednego do kilku miesięcy. Najlepszym okrese dla franczyzobiorcy jest wiosna i lato, dlatego uruchomienie lokalu najlepiej zacząć planować na przełomie jesieni i zimy. Wynika to z czasu poszukiwania odpowiedniego miejsca na prowadzenia działalności. Idealny lokal liczy 40 m2 powierzchni i znajduje się na parterze budynku w ruchliwej części miasta.

- Przez cały czas naszej współpracy franczyzobiorca otrzymuje pełną obsługę serwisową urządzeń jak i aktualizacje programów komputerowych. W przypadku awarii urządzenia bezzwłocznie jest ono naprawiane lub wymieniane na nowe. Nie chcemy dopuścić do sytuacji by biorca utracił klientów z powodu awarii sprzętu. Takiej sytuacji u nas w całej sieci nigdy nie było. Bardzo dbamy o sprawność systemu komputerowego jak i komputerowo sterowanych symulatorów treningowych mięśni – dodaje Cezary Majewski.

Wielu franczyzobiorców zapomina o zabezpieczaniu się na wypadek awarii urządzenia, nawet tego niezawodnego, dlatego należy z wyprzedzeniem dowiedzieć się co robić w takiej kryzysowej sytuacji. Nikt przecież nie zdecyduje się na zamknięcie biznesu na czas naprawy urządzenia.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0