15.02.2013

Tele-konfrontacja

Konkurencja depcze Telekomunikacji Polskiej po piętach. Mają w tym udział również dealerzy sieci Play.

Rynek usług telekomunikacyjnych to ogromnie konkurencyjne środowisko. Odkąd do Polski zawitała sieć Play, pomiędzy operatorami GSM rozgorzała wojna cenowa, która swoje żniwa do dziś. W tym tygodniu jej ofiarą padła Telekomunikacja Polska. W czwartym kwartale ubiegłego roku operator sieci Orange zarobił na czysto 51 mln zł, choć jeszcze wcześniej notował zyski na poziomie 358 mln zł.

Placówka Play Jamatel

Otwarcie własnego salonu Play Jamatel wymaga inwestycji rzędu 80-100 tys. zł.

Prezes TP SA winą za niższe zyski pośrednio obarczył właśnie konkurencję cenową panują na rynku dostawców usług telefonicznych. Orange wciąż bije się o pozycję lidera z T-Mobile, ale na rynku najbardziej miesza Play, który od momentu pojawienia się w Polsce w 2007 roku zdobył już blisko 15 proc. udziałów (najwięcej ma T-Mobile – 28,85 proc.). Swój sukces debiutant sprzed sześciu lat zawdzięcza zarówno agresywnej polityce cenowej, jak i organizacji sieci sprzedaży, w części opartej na placówkach dealerskich zarządzanych przez zewnętrznych przedsiębiorców.

- Nasi partnerzy zyskują dzięki konkurencyjnym stawkom prowizyjnym, a także prowadzonym przez nas programom motywacyjnym dla pracowników franczyzobiorców. Możemy również konkurować zwłaszcza z dużymi dealerami w kwestii jakości obsługi franczyzobiorców – mówi Mariusz Skrzypczyk, właściciel sieci dealerskiej Play Jamatel.

Kierowana przez niego sieć liczy 18 placówek. Zgodnie z planem, w obecnym roku ma powiększyć się o kolejne trzy punkty. Własny punkt dealerski w ramach sieci Play Jamatel można uruchomić w formie salonu bądź mniejszej placówki typu Mini POS (Punkt Obsługi Sprzedaży).

- Salon Play musi funkcjonować na powierzchni minimum 25 m2, natomiast w przypadku Mini POS-u lub niezależnego punktu sprzedaży wymagana jest powierzchnia od 5 do 20 m2 mówi Mariusz Skrzypczyk. - Koszt inwestycji w przypadku salonu mieści się w granicach 80-100 tys. zł. Jest to kapitał praktycznie dwukrotnie wyższy niż w przypadku Mini POS, gdyż większe są wymogi dotyczące zatowarowania.

(gum)