07.03.2013

Nasz drogi klient

Franczyzobiorcy z branży telekomunikacyjnej walczą o utrzymanie klientów.

Dla największych operatorów sieci telefonii komórkowej i ich partnerów biznesowych skończył się czas prosperity. W ciągu dwóch lat nasycenie rynku wzrosło o 10 proc. - ze 130 proc. w 2010 roku do 140 proc. w roku 2012. Obecnie większość sieci kładzie nacisk na utrzymanie klientów. Nie jest to proste, bo w okresie spowolnienia gospodarczego klienci unikają nowych zobowiązań, szybciej decydują się natomiast na zmianę taryfy lub operatora na tańszego. Zachowania klientów najlepiej wykorzystuje P4 (operator sieci Play) i jego franczyzowi partnerzy (m.in.: Play Krismilton, Play KiM Group, Play Jamatel, Play Playada) – przejmując użytkowników konkurencji.

Zdjęcie punktu systemu Play Krismilton

Play Krismilton chce ulepszyć jakość sprzedaży i zwiększyć sprzedaż z metra kwadratowego każdego z punktów. W tym celu firma zajęła się poszukiwaniem słabych ogniw m.in. w strukturze firmy i obsłudze klienta.

– Wprowadzenie przez Play oferty z nielimitowanymi połączeniami do wszystkich sieci w zryczałtowanej, stałej opłacie abonamentowej uwzględniającej również internet bezpośrednio wpłynęło na poprawę wyników sprzedaży – mówi Tomasz Kocur, współwłaściciel sieci Play Krismilton. – Rewolucyjny ruch P4 szybko znalazł naśladowców.

Krismilton nie osiadł jednak na laurach. Autoryzowana sieć salonów z ofertą Play chce ulepszyć jakość sprzedaży i zwiększyć sprzedaż z metra kwadratowego każdego z punktów. W tym celu firma zajęła się poszukiwaniem słabych ogniw, m.in. w strukturze firmy i obsłudze klienta,dlatego powiększyła dział wsparcia sprzedaży, usprawniła proces zatowarowania i zorganizowała wsparcie ze strony firmowych trenerów.

Firma buduje sieć autoryzowanych salonów sprzedaży usług sieci Play i Cyfra+ oraz tworzy centrum profesjonalnych doradców biznesowych. W sieci Play Krismilton działa obecnie 6 placówek własnych i 41 franczyzowych.
– Lista wakatów i rynek nowych, potencjalnych lokalizacji znacząco się skurczył. Plan na rok 2013 to otwarcie maksymalnie 5-6 placówek franczyzowych – mówi Tomasz Kocur.

Potencjał rynku nie zależy wyłącznie od przepływu abonentów między operatorami, ale również od tego, co się dzieje z wydatkami klientów – a te, zdaniem właścicieli sieci salonów związanych z P4, mają rosnąć. Użytkownicy coraz częściej sięgają po dodatkowe karty SIM (mają więcej urządzeń, w których mogą je wykorzystywać), rośnie również popyt na internet mobilny. Szansę na rozwój mają zatem firmy współpracujące z operatorem, który zaoferuje nowoczesne urządzenia, dużą liczbę minut do wykorzystania i pakiety transmisji danych w atrakcyjnej cenie.

(awh)