15.02.2014

UOKiK - strach na franczyzę?

Bać-Pol oraz Piotr i Paweł to kolejne sieci, którym przyglądał się urząd antymonopolowy.

Zadaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest stanie na straży zasad uczciwej rywalizacji w biznesie i ochrona klientów przed nadużyciami ze strony przedsiębiorców. Ostatnimi czasy można odnieść wrażenie, że szczególnie często pod lupę UOKiK trafiają sieci franczyzowe. Nie tylko z powodu kontroli umów zawieranych pomiędzy biorcami a dawcami licencji. Również dlatego, że bywają obiektem przejęć, które w zasadniczy sposób zmieniają układ sił rynkowych.

wnętrze sklepu Piotr i Paweł Fot. Piotr i Paweł

UOKiK wydał zgodę na współpracę sieci Piotr i Paweł, Spar, Słoneczko i Topaz. Dzięki temu platforma handlowa pod szyldem Lubię może powstać.

Tak było w 2011 roku z handlowymi gigantami Eurocashem i Emperią. UOKiK długo wahał się, czy pozwolić na taką fuzję, argumentując, że mogłaby ona ograniczyć konkurencję na rynku FMCG. Ostatecznie wyraził zgodę, dzięki czemu Eurocash przejął franczyzowe sieci Emperii. Musiał jednak wcześniej sprzedać 12 ze swoich hurtowni. Warunkową zgodę urząd wydał też w przypadku przejęcia hipermarketów Real przez sieci Auchan. Ten ostatni uzyskał glejt na wchłonięcie konkurencyjnych sklepów, ale po zapewnieniu, że w ciągu 16 miesięcy po sfinalizowaniu transakcji wyzbędzie się praw do ośmiu hipermarketów Real.

Ostatnio antymonopolowy urząd przyglądał się poczynaniom spółek Bać-Pol, Piotr i Paweł oraz Topaz, które postanowiły stworzyć ogólnopolski system logistyczny i zakupowy. W wyniku tej współpracy powstać ma marka Lubię, w ramach której kooperować będą sieci Piotr i Paweł, Spar, Słoneczko i Topaz. Również i w tym przypadku UOKiK musiał najpierw wyrazić zgodę na utworzenie wspólnego przedsięwzięcia.
- Inicjatorzy mają nadzieję, że tym samym w przyszłości nowa spółka stanie się osią strategicznej współpracy 2-2,5 tys. polskich sklepów. Rozmowy z nowymi potencjalnymi strategicznymi partnerami przedsięwzięcia już się zaczęły – informują partnerzy w oświadczeniu dla prasy.

Znacznie mniej przychylną decyzję UOKiK wydał w sprawie Sphinxa, u którego dopatrzył się nieprawidłowości w umowach zawartych z franczyzobiorcami. Znalazł w nich zapisy narzucające partnerom sztywne ceny produktów serwowanych w restauracjach. Postanowił ukarać spółkę karą w wysokości ponad 464 tys. zł.
- Zgodnie z obowiązującym prawem, franczyzodawca nie może zobowiązać franczyzobiorcy do sprzedaży w swojej placówce produktów czy usług po z góry ustalonej cenie - wyjaśnia Kinga Matuszewska, prawnik, menedżer działu doradztwa we franczyzie PROFIT system. - Za niedozwoloną praktykę uznaje się ustalanie cen sztywnych, w sposób pośredni czy bezpośredni, bądź określanie cen minimalnych. Wielokrotnie wspominamy o tym podczas szkoleń dla franczyzodawców.

Wcześniej poprawność umownych zapisów była sprawdzana również w takich sieciach, jak Glazura Królewska czy Orlen.

Warto pamiętać, że współpraca we franczyzie, jako format tzw. porozumienia wertykalnego, podlega m.in. zapisom Ustawy o ochronie konkurencji i konsumenta. Dlatego urząd antymonopolowy często przygląda się szczegółom współpracy między biorcą a dawcami pomysłów na biznes.

(gum)