27.05.2002

Urzędnicy bez pokus

Gminy nie będą mogły wydawać pozwoleń na budowę hipermarketów

Jak informuje Gazeta wyborcza, Prawo i Sprawiedliwość proponuje by gminy decydowały nadal o tym, czy i gdzie na ich terenie powstaną hipermarkety. Nie będzie im wolno wydawać pozwoleń na budowę. Takie zaostrzenie przepisów – mające przeciwdziałać korupcji w gminach – zaproponowali posłowie PiS w projekcie nowelizującym dwie ustawy, o zagospodarowaniu przestrzennym i prawo budowlane.

Zgodnie z aktualnymi przepisami za sprawy architektoniczno-budowlane odpowiadają starostowie. Mogą jednak scedować swoje uprawnienia na gminy, co wielu z nich uczyniło.

Do czego to może doprowadzić, wykazała ostatnio Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie o hipermarketach. Niezgodne z prawem było 14 na 54 spośród skontrolowanych pozwoleń na budowę.

Posłowie PiS nie mają nic przeciwko temu, żeby gminy w dalszym ciągu wydawały decyzje dotyczące budownictwa mieszkaniowego. Jednak o budowie hiper- i supermarketów mieliby decydować wyłącznie starostowie. Ponadto w proces decyzyjny włączeni mieliby być wojewodowie oraz marszałkowie województwa. PiS liczy na to, że będą oni szybko reagować na przypadki łamania prawa.

Projekt, który posłowie PiS wniosą do Sejmu w tym tygodniu, przewiduje też dalsze ograniczenie swobody budujących duże obiekty handlowe. Do marca 2001 roku inwestorzy mogli je lokować tam, gdzie nie zabraniały tego miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Od ponad roku hiper- i supermarkety mogą powstawać wyłącznie w miejscach wyraźnie na ten cel wyznaczonych przez radnych w miejscowych planach. Ten wymóg dotyczy obecnie sklepów o powierzchni przekraczającej 1 tysiąc m.kw. w gminach liczących do 20 tysięcy mieszkańców, w większych – sklepów powyżej 2 tysięcy m.kw.

PiS proponuje, żeby w gminach do 40 tysięcy mieszkańców radni obowiązkowo wyznaczali miejsca pod budowę sklepów o powierzchni ponad 400 m.kw. W większych gminach plany musiałyby obejmować obiekty handlowe powyżej 1 tysiąca m.kw. Lokalizacja taka musi być poprzedzona m.in. analizą skutków budowy dla rynku pracy, komunikacji i istniejącej infrastruktury handlowej.

Więcej: Marek Wielgo, Gazeta Wyborcza, 27 maja 2002

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0