11.06.2002

MAX & MAX - duży rozmiar biznesu

Po sukcesie franchisingu „U Szewczyka” firma Multisoft rozwija kolejną sieć, tym razem wielkopowierzchniowych, eleganckich marketów obuwniczych MAX & MAX

Jak podaje Detal Dzisiaj firma Multisoft po sukcesach sieci franchisingowej „U Szewczyka” tworzy nową sieć MAX & MAX. Jako pierwszy powstał sklep MAX & MAX w Jankach, który ma 1200 m2 powierzchni handlowej i jest największym sklepem z obuwiem sportowym w Europie Środkowej i Wschodniej. Na tej powierzchni klienci mają do dyspozycji 2000 wzorów butów, przede wszystkim najlepszych polskich firm jak Alka, Wojas czy Sagan. Są też buty portugalskie, brazylijskie i hiszpańskie. Klientów jednak najbardziej przyciągają buty polskie, około 60-70 proc. asortymentu. Sklep w Jankach jest flagowym obiektem sieci MAX & MAX. Sieć ma już 10 jednostek sieci z czego osiem własnych i dwie w formie franchisingu.

Rozmowa dziennikarza Detalu Dzisiaj z prezesem firmy Mariuszem Ostrowskim:

- Ile trzeba mieć by stać się szefem salonu obuwniczego?
- Na zagospodarowanie sklepu z grupy największych, takiego około 500 m2 powierzchni sprzedaży trzeba wydać około 1 mln zł. Ale są też sklepy o wielkości 300 m2. Mogę podać przykład, gdy ktoś z gotówką około 200 tys. zł stał się szefem sklepu 370-metrowego. Wziął meble w leasing, my pomogliśmy mu otwierając dla niego linię faktoringową w wysokości 300 tys. zł. Prosperuje świetnie. Liczymy, że w ciągu dwóch lat pospłaca wszystkie kredyty i zacznie handel „na czysto”.

- Czy to znaczy, że Multisoft zrezygnował z rozbudowy sieci „U Szewczyka”?
- Ależ nie. Sklepów „U Szewczyka” mamy już 140. Są niewielkie i świetnie sprawdzają się w mniejszych miejscowościach. Ich liczba z pewnością będzie systematycznie rosła.

- Skąd ta obco brzmiąca nazwa dla polskich sklepów – MAX & MAX?
- Chcieliśmy w skrócie przekazać formułę MAXymalnego wyboru i MAXymalnej wygody. Sklepy MAX & MAX to prawdziwe salony, kojarzące przystępną cenę z dobrą jakością. Nie będziemy oszczędzać 10 zł na skórzanej wyściółce buta i wkładać tam tworzywa sztucznego. Buty będą kosztować nie 60, a 70 zł, ale klient to doceni.

- Gdzie powstaną następne sklepy MAX & MAX?
- Mamy dwa lokale na Śląsku, one pewnie będą pierwsze w kolejce. Planujemy otwarcie ośmiu MAX & MAX do końca roku 2002 i dziesięć następnych w przyszłym roku. To propozycja dla tych, którzy chcą wejść w duży, dobry obuwniczy biznes.

Więcej: Detal Dzisiaj, 6 czerwca 2002, s.12

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0