Poleć stronę: Krystyna Janda: Pieniędzy nie żałuję
Adresat
wpisz adres email odbiorcy
Nadawca
wpisz adres email nadawcy
Wiadomość
możesz dopisać coś do wysyłanej wiadomości

01.05.2007

Krystyna Janda: Pieniędzy nie żałuję

Gdy zakładałam teatr, wielokrotnie miałam chwile zwątpienia. Zresztą mam je do dziś – o tym, że sztuka kosztuje opowiada Krystyna Janda.

Zdecydowała się pani zainwestować w teatr. Czy pani decyzja miała jakiekolwiek podłoże biznesowe, czy po prostu wynikała z miłości do aktorstwa?
Raczej z chęci zorganizowania sobie ostatnich lat kariery bez rygorów i w warunkach wolności artystycznej, nawet kosztem kłopotów finansowych. Zainwestowałam w teatr wszystko, co miałam. Pomagała mi rodzina, znajomi, sponsorzy. Robiłam na początku plany biznesowe, ale nie ukrywam, że zaniechałam takich pomysłów po kilku miesiącach.

Krystyna Janda, właścicielka teatru Polonia

Jak nowy teatr został przyjęty przez widzów?
Publiczność przyjęła nas po królewsku. Od pierwszego dnia uznała teatr za swój i jest z nami wiernie każdego wieczora. Czasami nawet dwa razy, ponieważ opłacalność teatru zależy od liczby miejsc na widowni. I można o niej mówić przy widowniach powyżej 500 miejsc. Nasza sala ma 260 – musimy choć czasami grać dwa razy dziennie.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku Własny Biznes Franchising nr 5/2007

Przeczytaj książkę, w której 35 cenionych osób z pierwszych stron gazet opowiada w wywiadach, jak założyli własne firmy i jak inwestują swoje pieniądze: Kondrat, Santorski, Młodkowski, Pascal, Superniania, Tymochowicz, Grycan, Jacyków, Urbański, Batycka, Fibak, Pakosińska, Boniek, Galiński, Najsztub, Linda, Pudzianowski, Figura, Mordasewicz, Janda, Bralczyk, Kuczyński, Orłoś.