15.07.2009

Wirtualny sekretariat

Zebranie, podróż samolotem, wizyta u lekarza, spotkanie służbowe... To tylko niektóre sytuacje, w których nie możemy odebrać telefonu. A po drugiej stronie słuchawki czeka potencjalny klient, który po raz drugi może już nie zadzwonić.

Call center do własnej dyspozycji to sposób na uniknięcie wspomnianej sytuacji. Łączy w sobie skuteczność uprzejmej asystentki, której zatrudnienie kosztuje, z niezawodnością automatycznej sekretarki, której sygnał niestety skłania część rozmówców do odłożenia słuchawki.

Spotkanie właścicieli firm Fot. PROFIT system

Call center do własnej dyspozycji łączy w sobie skuteczność uprzejmej asystentki z niezawodnością automatycznej sekretarki.

- Nasze call center ma dwie podstawowe funkcje – mówi Jan Jeleń, właściciel Teleconnect. - Po pierwsze – tradycyjna centrala, jeśli klient nie chce, albo nie może odebrać telefonu. Wówczas my go wyręczamy i odbieramy wiadomość. Druga sprawa, to usługi typowe dla call center - przyjmowanie zamówień, fakturowanie i prowadzenie rozmów z kontrahentami.

Wykupując usługę, otrzymujemy własny, niepowtarzalny numer, na który przekierowany zostaje dowolny telefon firmowy bądź prywatny. Niezależnie, czy jest to numer stacjonarny, czy komórkowy, możemy liczyć na przejęcie nadchodzącego połączenia przez call center, które wykona zalecone przez nas instrukcje. Rozmówca usłyszy od telefonistki nazwę firmy, uzyska potrzebne informacje i będzie mógł pozostawić wiadomość. Jeśli będzie to długo oczekiwany ważny telefon, rozmowa zostanie przełączona na wskazany przez nas wcześniej numer.

Usługi oferowane m.in. przez Teleconnect mogą być atrakcyjne dla przedsiębiorców odbywających częste podróże służbowe. Jan Jeleń tłumaczy, że pomysł na świadczenie tego typu usług narodził się w wyniku własnych doświadczeń zbieranych przez lata pracy.

- Każdy przedsiębiorca często podróżuje w sprawach służbowych i wie, jak wielu klientów może stracić przez zwykłe nieodebranie telefonu – wyjaśnia Jan Jeleń. - Własne call center to świetne rozwiązanie dla ludzi zajętych.

(gum)