14.02.2016

Zbiorowe inwestowanie

Crowdfundingowe inwestowanie, czyli zbiorowe lokowanie środków w wybrane projekty biznesowe i aktywa poprzez Internet, staje się coraz bardziej popularne.

Zmiany w amerykańskim prawie, jakich dokonano w ubiegłym roku, dopuściły możliwość kupowania akcji firm w ramach portali crowdfundingowych. Powstał pierwszy portal umożliwiający zbiorowe inwestowanie w sztukę (Arthena). W Polsce również mnożą się tego typu pomysły, np. ShareVestors (grupowe inwestowanie w nieruchomości).

małpa z kasą Fot. PROFIT system/Pawka

Powstał pierwszy portal umożliwiający zbiorowe inwestowanie w sztukę (Arthena). W Polsce również mnożą się tego typu pomysły, np. ShareVestors (grupowe inwestowanie w nieruchomości).

Globalny rynek crowdfundingu, czyli inwestowania zbiorowego poprzez Internet, urósł w 2015 roku o 112 proc., do 34,4 mld USD – twierdzi firma Massolution. Przeanalizowała ona wyniki 1250 platform crowdfundingowych. Tempo wzrostu, co prawda spadło w porównaniu do 2014 roku (167 proc.), ale należy pamiętać, że jeszcze w 2009 roku ten rodzaj inwestowania praktycznie nie istniał...

Najwięcej pieniędzy za pośrednictwem portali crowdfundingowych inwestują Amerykanie (9,5 mld USD w 2014 roku), a niedawno Azjaci (3,4 mld USD) wyprzedzili pod tym względem Europejczyków (3,3 mld USD) – podaje firma Massolution. Środki najczęściej wędrują w kierunku projektów pożyczkowych (tzw. social lending) – w 2014 roku internauci przeznaczyli na nie ponad 11 mld USD.

Najszybciej rosnącą kategorią crowdfundingu jest ta, która wiążę się z otrzymywaniem dochodów z praw majątkowych (tzw. royalty-based projects) – w 2014 roku urosła o 336 proc., do 273 mln USD. Co ciekawe, dość dynamicznie rozwija się również segment projektów mediowych. W I-III kwartale 2015 r. na portalu KickStarter 173 tego typu projekty pozyskały 1,74 mln USD, podczas gdy w całym 2009 roku 17 projektów pozyskało ledwie 49 tys. USD – wynika z danych Pew Research Center.

Nie wiadomo, jaki udział w ogóle zbieranych przez Internet środków stanowią te, które przeznaczane są na inwestycje alternatywne. Wiadomo natomiast, że od niedawna działa Arthena – pierwszy na świecie portal umożliwiający grupowe inwestowanie w kolekcje tworzone przy udziale ekspertów rynku sztuki. Aby zainwestować za jego pośrednictwem w obraz czy rzeźbę, trzeba wyłożyć minimum 10 tys. USD.

„Należy spodziewać się dynamicznego rozwoju crowdfundingu. Szczególnie w Azji, w której klasa średnia ma się powiększyć dynamicznie w ciągu najbliższych 15 lat. W skali całego globu ma ona się rozrosnąć z około 2 mld ludzi obecnie do około 5 mld ludzi w 2030 roku” – napisali analitycy portalu crowdsourcing.org w komentarzu do danych firmy Massolution.

Z raportu portalu MyPrivateBanking pt. “The Rise of Crowdfunding: Threats and Opportunities for the Global Wealth Management Industry” wynika, że w 2025 roku wartość globalnego rynku crowdfundingu sięgnie 1 bln USD, a inwestowanie poprzez Internet stanie się poważnym zagrożeniem dla branży private banking i wealth management. Według portalu MyPrivateBanking już w tej chwili funkcjonuje 50 platform, które są mocną konkurencją dla tradycyjnego doradztwa inwestycyjnego.

Dwa portale, które zdecydowanie dominują nad konkurentami, jeśli chodzi o wartość zbieranych środków, to GoFundMe (470 mln USD w 2014 roku) oraz KickStarter (444 mln USD w 2014 r.). Liczącymi się graczami są również: indiegogo, teespring, Patreon oraz YouCaring.com.

Na całym świecie prawo staje się coraz bardziej przychylne inwestowaniu zbiorowemu poprzez Internet, co w 2015 roku było widać bardzo wyraźnie. Malezja i Tajlandia to pierwsze kraje, które uchwaliły kompleksowe przepisy regulujące rynek crowdfundingu. W marcu 2015 roku amerykański nadzór finansowy – Securities and Exchange Commission (SEC) – wprowadził nowelizację prawa JOBS Act, dzięki której bardzo małe firmy mogą starać się o publiczne finansowanie, a praktycznie każdy inwestor może im tegoż finansowania udzielić (także poprzez Internet).

W Polsce crowdfunding również się rozwija, ale w tempie wolniejszym. Najpoważniejszymi graczami są portale: Beesfund, CrowdAngels, a także polski oddział CrowdCube. Niezwykle ciekawą inicjatywą założycieli CrowdAngels jest portal ShareVestors (którego udziałowcem można zresztą było zostać poprzez portal CrowdAngels): ma on umożliwić grupowe inwestowanie w ziemię.

Czy crowdfunding jest opłacalny?

Portal AltFi wraz z kancelarią prawną Nabarro przeanalizował 431 projektów crowdfundingowych uruchomionych przez 367 firm w latach 2011-15 na portalach: Crowdcube, Seedrs, SyndicateRoom, Venture Founders, CrowdBnk. Rezultat?
•    302 projekty trwają i trudno określić stopę zwrotu;
•    1 projekt (E-Car Club) został zrealizowany i odsprzedany z około 250 proc. zyskiem;
•    58 projektów wystąpiło o powtórne dofinansowanie, bo dynamicznie się rozwijają;
•    29 projektów zakończyło działalność;
•    41 projektów, jak się zdaje, na razie nie prowadzi działalności i nieznana jest ich przyszłość.

W ciągu pierwszych czterech lat funkcjonowania nie poradziło sobie około 20 proc. firm, których start został sfinansowany poprzez portale crowdfundingowe. Nie wygląda to źle na tle „tradycyjnie” uruchomionych przedsiębiorstw. Raport firmy RSA z 2014 roku twierdzi, że 55 proc. brytyjskich małych firm upada w ciągu pierwszych pięciu lat działalności. Z kolei 56 proc. projektów wspartych przez „anioły biznesu” kończy się klapą – według danych firmy Nesta z 2009 r.

Skarbiec.biz

Portal Skarbiec.Biz – niezależny serwis o prawie, finansowaniu i gospodarce

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0