31.01.2018

Zyski z czytania

Miniwydawnictwo Modry Słoń można prowadzić w domu. Czy na drukowaniu personalizowanych książek dla dzieci da się zarobić?

Modry Słoń to koncept, który pochodzi z Czech, ale już od kilkunastu lat działa także na rynku polskim. Oferuje personalizowane książki dla dzieci, oparte na bazie 10 tytułów, które obecnie firma ma w swojej ofercie. Do konkretnej historii wkleja się zdjęcie dziecka oraz wpisuje jego imię i tak właśnie powstaje spersonalizowana bajka, która jest popularnym pomysłem na prezent.

Dzieci czytają książkę o Kreciku Fot. Modry Słoń

W tej chwili z Modrym Słoniem współpracuje w Polsce około 25 franczyzobiorców.

W tej chwili z Modrym Słoniem współpracuje w Polsce około 25 franczyzobiorców.
– Dla jakichś 90 proc. z nich jest to dodatkowe zajęcie – mówi Rafał Kwiatkowski, masterfranczyzodawca marki Modry Słoń na Polskę. – Często decydują się na nie osoby prowadzące jakąś działalność pokrewną, np. księgarnię czy salę zabaw.
Franczyzobiorcy płacą jednorazową opłatę wstępną w wysokości 1,8 tys. zł netto. W zamian otrzymują oprogramowanie, potrzebne do przygotowania książki, zszywacz, materiały reklamowe. Na starcie wykupują też półprodukty, czyli gotowe okładki i ilustracje potrzebne do wyprodukowania 120 książek. Koszt takich półproduktów dla jednej książki to 17 zł. Licencjodawca uczy partnerów, jak przygotować gotowy produkt. Do pracy franczyzobiorca potrzebuje jeszcze komputera i drukarki. Nie trzeba mieć biura – działalność można prowadzić w domu. Franczyzobiorcy zarabiają na sprzedanych książkach. Muszą więc aktywnie poszukiwać klientów.
– Dobrym ich źródłem są np. przedszkola, szkoły, czy inne miejsca, gdzie bywają duże grupy rodziców z dziećmi, np. wspomniane sale zabaw – podpowiada Rafał Kwiatkowski.
Franczyzobiorca uzyskuje wyłączność terytorialną na rejon zamieszkały przez 200 tys. mieszkańców. Oprócz sprzedaży bezpośredniej może też sprzedawać książki przez internet. Jak zapewnia franczyzodawca, czysty zysk z jednej książki to ponad 20 zł.
– Liczba sprzedanych egzemplarzy zależy już od operatywności licencjobiorcy – podkreśla Rafał Kwiatkowski.