28.06.2005

Nie boimy się Chin, ale jesteśmy czujni

- mówi Piotr Pęszyński kierownik ds. rozwoju sieci sprzedaży marki DERRI.

Chińczycy podbili już Amerykę, teraz podbijają Europę - Czy import taniej odzieży i obuwia z Chin może zagrozić polskiemu rynkowi?
Z pewnością tak. Produkcja w krajach południowo-wschodniej Azji jest dla odbiorców w Polsce i innych krajach europejskich relatywnie tania. Wysokie koszty pracy na rynku krajowym powodują, że coraz więcej firm zleca produkcję w Chinach lub w Wietnamie, a wzornictwo zapewniają projektanci znający potrzeby lokalnych odbiorców. Szybkie tempo wzrostu gospodarki chińskiej w ostatnim czasie daje podstawy, by w najbliższych latach spodziewać się dużego postępu technologicznego i co za tym idzie poprawy jakości chińskich towarów.

Czy ta sytuacja może mieć wpływ na działalność DERRI - czy firmy z Państwa segmentu również czują się zagrożone?
Oferta DERRI – ekskluzywne kożuchy, skórzana odzież i futra – kierowana jest do najbardziej wymagających klientów. Obecnie azjatyckie garbarnie nie są w stanie wytworzyć produktu konkurencyjnego zarówno pod względem technologicznym jak i wzorniczym. Wynika to również z braku dobrego jakościowo surowca, który nadawałby się do produkcji odzieży w azjatyckich warunkach klimatycznych. Nie znaczy to jednak, że problem nas nie dotyczy – już teraz odczuwamy dużą konkurencję ze strony towarów pochodzenia chińskiego w segmencie galanterii skórzanej.

W jaki sposób producenci mogą bronić się przed zalewem tanich chińskich produktów? Jakie rozwiązania systemowe należałoby wprowadzić?
W moim przekonaniu nie udało się stworzyć skutecznej bariery przed tanim importem z krajów azjatyckich. Jego opłacalność jest na tyle duża, że importerom opłaca się podejmować ryzyko zaniżania i tak już niskich cen, aby zmniejszyć należności celne. Aby temu zapobiec polscy producenci odzieżowi powinni, bazując na wizerunku swoich marek, tworzyć nowe oryginalne, atrakcyjne dla swoich klientów kolekcje. Ich przewaga nad importem z Chin, polega na możliwości szybkiej reakcji na zmieniające się trendy. Dopóki jednak ogromne obciążenia fiskalne i wysokie koszty pracy będą stanowić większą część ceny produktu, trudno będzie im konkurować z tanim importem.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0