17.10.2005

Decathlon chce mieć 44 sklepy

Francuska sieć sklepów sportowych rozwijała się dotąd w żółwim tempie. Ale to się zmieni, i to już niedługo.

Decathlon, francuski dystrybutor odzieży i sprzętu sportowego, który rozwija sieć własnych sklepów, obiecuje, że narzuci ostre tempo. Od pojawienia się sieci w Polsce firma otwierała na naszym rynku jeden sklep rocznie. Obecnie ma cztery placówki, ale już w 2010 r. ma być 44.
W 2006 r. pojawią się kolejne cztery placówki, rok później podwoimy liczbę istniejących sklepów, a począwszy od 2008 r. zamierzamy otwierać w Polsce po 10 sklepów rocznie, by dojść do 44 punktów — oblicza Beata Madejczyk z Decathlon Polska.

Ważny jest rozmiar

Czy ten plan ma szansę się powieść?
Jeśli firma zróżnicuje format sklepów i w większych miastach postawi na hipermarkety o powierzchni 5 tys. mkw., a tam, gdzie nie ma na to miejsca, skłoni się ku supermarketom lub sklepom w galeriach handlowych o mniejszej powierzchni (około 3 tys. mkw.), to marzenia o 44 sklepach mogą zostać zrealizowane — powiedział gazecie "Puls Biznesu" Andrzej Faliński, sekretarz generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Decathlon jednak z założenia nie lokuje swoich sklepów w galeriach handlowych, a stawia odrębne budynki przy dużych centrach.
My z kolei lokujemy się wyłącznie w centrach handlowych, gdyż zapewnia to odpowiedni przepływ klientów — mówi Agnieszka Wąsik, dyrektor ds. marketingu Maks Sport, konkurencyjnej spółki, która wybiera się na warszawską giełdę.

Ostrożnie z franczyzą

Od początku istnienia Decathlon wydał na działalność w Polsce 10 mln EUR.
Sieć Decathlonu w 99 proc. składa się ze sklepów własnych i w zasadzie nie praktykuje franczyzy.
Nasi akcjonariusze chcą mieć pewność, że punkty sprzedaży będą w 100 proc. odpowiadać koncepcji firmy. Franczyzę będziemy praktykować w przyszłości w małych, krajach, w których ciężko byłoby nam zagwarantować rentowność przy strukturze naszych ekip. Nasze placówki najczęściej finansujemy ze środków własnych, czasami posiłkujemy się pożyczkami bankowymi — powiedziała gazecie "Puls Biznesu" Beata Madejczyk.

Więcej: Magdalena Laskowska, "Puls Biznesu", 17 października 2005r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0