01.08.2008

Szame się poprawia

W I kw. 2008 r. Szame zanotowała 700 tys. zł straty. Właściciel bieliźnianej marki zamierza wprowadzić plan naprawczy.

Do tej pory firma Mewa, do której należą marki bielizny Szame i LOOKat, kupowała asortyment od polskich producentów. W najbliższej przyszłości około 40 proc. oferty będzie zamawiana w krajach Bliskiego Wschodu – co, zdaniem przedstawicieli Mewy, znacznie obniży koszty zakupu, a co za tym idzie, ceny artykułów. Obecnie bielizna marki Szame jest zbyt droga, zwłaszcza poza granicami kraju, gdzie dodatkowym elementem podwyższającym ceny jest silna złotówka.

Na uruchomienie salonu marki Szame potrzebny jest kapitał w wys. 40-80 tys. zł (w zależności od wielkości sklepu i skali zatowarowania).

Firma zamierza również skoncentrować się na rozwoju sieci franczyzowej obu marek zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Obecnie w sieci Szame działa 15 placówek własnych i 27 franczyzowych, sieć LOOKat tworzą cztery salony własne. Zarówno w przypadku marki Szame, jak i LOOKat wymagany kapitał kształtuje się na poziomie ok. 40-80 tys. zł w zależności od wielkości sklepu i skali zatowarowania. Firma planuje również współpracę z właścicielami sklepów wielomarkowych i nie wyklucza także ewentualnej sprzedaży marki.

(awh)