18.01.2010

Króliczek nie tylko dla playboyów

- o marce Playboy opowiada Tomasz Chojnacki, prezes zarządu spółki Disenso, tworzącej sieć sklepów z produktami z króliczkiem.

Jak ocenia pan miniony 2009 rok?
Był to dla nas pracowity okres. Rozpoczęliśmy rozwój poprzez franczyzę. W drugiej połowie roku powstały trzy placówki prowadzone przez franczyzobiorców w Warszawie, Łodzi i Częstochowie oraz dwie własne własne w Krakowie i Bielsko-Białej. Poszerzyliśmy również asortyment sklepów pod marką Playboya o pościel.

Tomasz Chojnacki, prezes zarządu spółki Disenso

Artykuły marki Playboy przyjęły się na polskim rynku?
Oferowane przez nas produkty spotkały się z ciepłym przyjęciem ze strony klientów. Okazuje się, że wielu z nich czekało na to, kiedy w końcu w Polsce pojawi się możliwość kupna produktów z króliczkiem. Playboy ma w końcu jedno z najbardziej rozpoznawalnych logo na świecie. Otwarcie w Krakowie największego butiku Disenso Playboy było jednym z najbardziej spektakularnych otwarć w naszej karierze. Informacja o nim rozeszła się po całej Bonarce City Centre.

Jakie firma ma plany na bieżący rok?
Najbardziej zależy nam na otwarciu sklepów w takich lokalizacjach jak Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin oraz Rzeszów, Kielce, Toruń, Bydgoszcz i Białystok. Prowadzimy już wstępne rozmowy z potencjalnymi franczyzobiorcami, ale czekamy na kolejne zgłoszenia. W lecie zamierzamy stworzyć sieć tymczasowej sprzedaży w kurortach nadmorskich.

(agaka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0