21.06.2010

Klienci oczekują wysokich rabatów

- mówi Jarosław Lehwark, dyrektor zarządzający BoConcept Polska.

Jak branża meblarska radziła sobie przez ostatnie 12 miesięcy?
Znaczący spadek eksportu mebli spowodował konieczność sprzedaży nadwyżek produkcyjnych, które nie zostały odebrane przez zagranicznych kooperantów. Wskutek tego mogliśmy obserwować galopującą falę obniżek cen produktów polskich producentów, a nawet sprzedaż poniżej kosztów produkcji. Najważniejsze było odzyskanie zamrożonego kapitału. Zepsuło to rynek i klienci nierozumiejący zjawiska zaczęli przyzwyczajać się do wielkich akcji rabatowych.

Jarosław Lehwark, dyrektor zarządzający BoConcept Polska

Perspektywa dla branży na najbliższy czas jest pesymistyczna?
Niekoniecznie. Gdy buduje się więcej mieszkań to i przemysł meblarski może liczyć na duże obroty. Druga sprawa to wzrastająca świadomość estetyczna naszego społeczeństwa. Coraz więcej osób zwraca uwagę na wzornictwo artykułów do wyposażenia wnętrz i wybiera te, które charakteryzuje wysoka jakość w połączeniu z dobrym wyglądem, a nasze meble właśnie takie są.

Czy planują państwo otwarcie nowego sklepu BoConceptu?
W ciągu kilku tygodni uruchomimy sklep franczyzowy w Krakowie. W Polsce BoConcept obecny jest od 1999 roku, wówczas otworzyliśmy pierwszy sklep w Warszawie. Dzisiaj mamy 5 salonów własnych, które działają w Warszawie, Katowicach i Sopocie. Od dwóch lat działa również sklep franczyzowy BoConceptu we Wrocławiu. Docelowo chcemy uruchomić w Polsce tylko 10 sklepów marki BoConcept.

rozmawiała (smoli)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0