23.01.2011

Zarobić na błyskotkach

Sklepy z biżuterią odnotowują wzrost sprzedaży w okresach poprzedzających święta, kiedy wręczamy sobie upominki, m.in. przed Walentynkami.

Inną okazją do zakupu biżuterii są święta Bożego Narodzenia lub popularne imieniny. Dodatkowo jeśli sklep znajduje się w miejscowości turystycznej, na klientów można liczyć przez całe lato. W branży działa kilka sieci franczyzowych: Oliver Weber, Yes Sklepy Jubilerskie, Ada Plus i Zielony Kot.

Biżuteria sprzedawana w Sklepach Jubilerskich Yes.

Sklepy z biżuterią oprócz sprzedaży zajmują się również realizacją indywidualnych zamówień. Częściej jednak zdarza się, że trzeba zmienić objętość pierścionka lub wymienić któryś z elementów biżuterii.

- Preferowane lokalizacje to galerie handlowe i centra miast. Sklep w dobrym punkcie gwarantuje stały poziom sprzedaży, dzięki czemu unika się zjawiska sezonowości - mówi Hanna Rochacka, właścicielka firmy Zielony Kot.

Koszt uruchomienia franczyzowego sklepu z logo Zielony Kot wynosi ok. 190 tys. zł. z czego 60 tys. zł to wydatki poniesione na zaadaptowanie lokalu, a 12 tys. zł jednorazowa opłata licencyjna. Inwestycja w sklep marki Yes kształtuje się na poziomie ok. 350 tys. zł. w zależności od wymagań centrum handlowego w zakresie adaptacji lokalu. Przystąpienie do sieci to 15 tys. zł. W przypadku Ady Plus i Olivera Webera koszt jaki poniesie franczyzobiorca zależy od tego, czy biżuteria producenta będzie sprzedawana w sklepie multibrandowym, czy w placówce dedykowanej wyłącznie jednej marce.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0