Ubranie w depozycie

Do końca tego roku Funk’N’Soul zamierza otworzyć co najmniej 15 nowych sklepów.
Niedziela
13.03.2011
Firma Premiere, rozwijająca sieć sklepów Funk’n’Soul, zaproponowała swoim partnerom nowy model współpracy. Teraz zamiast kupować ubrania od centrali, franczyzobiorcy otrzymują je w depozyt.
 

- Ostatnie lata były dla marki Funk'n'Soul przełomowe, jednak wbrew temu, co można było ostatnio obserwować w branży, dla nas był to czas bardzo konstruktywny – twierdzi Marek Szostak, dyrektor strategiczny Funk'n'Soul. - Wykorzystaliśmy niszę, która pojawiła się na rynku w wyniku zejścia ze sceny odzieżowej lub ograniczenia działalności prowadzonej przez takich graczy jak: Reporter, Deep, czy Oxide. Dzięki temu w ciągu dwóch lat powiększyliśmy sieć o blisko 50 salonów. Do końca tego roku zamierzamy otworzyć co najmniej 15 nowych sklepów – wyjawia Szostak.

Do współpracy z siecią potencjalnych partnerów zachęca przede wszystkim nowy model franczyzowy.

- Franczyzobiorca nie musi już wydawać dużych kwot na zatowarowanie sklepu, bo towar otrzymuje od nas w depozyt – wyjaśnia Szostak.

Teraz firma zamierza wejść ze swoimi ubraniami do największych polskich miast. Salony Funk'n'Soul mają pojawić się w Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Niebawem ruszają sklepy w Warszawie i Gnieźnie. W planach jest również rozbudowa sieci w Czechach i na Ukrainie, gdzie Funk'n'Soul ma już swoje sklepy. Na 2012 zapowiadane jest otwarcie pierwszego sklepu w Rumunii.

Przyszły franczyzobiorca Funk'n'Soul powinien dysponować lokalem 70-160 m2. Kwota inwestycji rozpoczyna się od 10 tys. zł, w przypadku gdy franczyzobiorca prowadził wcześniej sklep z marką podobną do Funk'N'Soul i nie trzeba wprowadzać w nim dużych zmian, otwarcie nowego salonu w centrum handlowym do inwestycja rzędu 250 tys. zł. Przystąpienie do sieci nie wiąże się z żadnymi opłatami.

(mak)