12.01.2012

Zmierzch Sunset Suits

Producent garniturów utonął. Nie pomogła nawet franczyza, która miała być jego kołem ratunkowym.

Pogarszająca się sytuacja finansowa Sunset Suits skutkuje zamykaniem kolejnych lokali działających pod charakterystycznym logo z zachodzącym słońcem. Znana marka zarządzała ponad setką sklepów, w tym kilkunastoma w Czechach. Teraz powoli zwija manatki. Główny numer telefonu w centrali nie odpowiada, a firmy windykacyjne szukają możliwości odzyskania przynajmniej części nieopłaconych należności.

Mężczyzna pokazujący puste kieszenie.

W ostatnich latach upadło kilka marek odzieżowych, w tym Reporter i Monnari.

Mirosław Kranik, twórca Sunset Suits, zatrudniał kilka tysięcy osób – w szwalniach, fabryce mebli i sklepach. Pracownicy mieli do dyspozycji darmową opiekę medyczną, a nawet autobusy dowożące do pracy. W XXI wieku trudno jednak o samowystarczalność w branży odzieżowej. Tymczasem Sunset Suits chciało być przysłowiową Zosią samosią, która zajmuje się każdym etapem produkcji odzieży, począwszy od produkcji materiału, przez szycie garniturów, aż po ich sprzedaż. Marka stała się synonimem taniego garnituru, nie zawsze szytego z najlepszej jakości materiału. Ponadto firma nie podążała za najnowszymi trendami, co zauważył w 2009 roku Tomasz Jacyków, projektant mody i stylista, w wywiadzie dla miesięcznika Własny Biznes Franchising.
- Sunset Suit przeżywał boom w latach 90. Właśnie wtedy firma zalała Polskę kolorowymi, flauszowymi płaszczami i marynarkami na gigantycznych ramionach. Niestety marka wzorniczo i gatunkowo kuleje – mówił.

Ratunkiem dla firmy miało być pozyskanie franczyzobiorców, ale trudno było znaleźć chętnych inwestorów. Sunset Suits cieszy się znaną marką, ale to zbyt mało by zagwarantować potencjalnym franczyzobiorcom sukces finansowy. Ten wydawał się trudny do zrealizowania wobec problemów własnych sklepów.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0