25.03.2013

Jasna strona franczyzy

W 2012 roku spółka A-T otworzyła 10 sklepów z oświetleniem. W tym roku wynik ma być jeszcze lepszy.

Firma A-T z Krotoszyna istnieje na rynku od blisko 25 lat. W jej ofercie znajdują się głównie artykuły elektryczne i oświetleniowe. Obok tradycyjnych sklepów, których na koniec ubiegłego roku było 62, A-T prowadzi również 26 hurtowni elektrycznych oraz dwa ekskluzywne salony oświetleniowe Fabryka Światła. Oprócz tego artykuły A-T sprzedaje zespół 160 przedstawicieli handlowych działających na terenie całego raju. W ubiegłym roku sieć powiększyła się o 10 nowych sklepów, które zostały otwarte m.in. w Makowie Mazowieckim, Płocku, Gdyni, Warszawie i Polkowicach

Cantrala sieci A-T Krotoszyn. Fot. AT Krotoszyn

Franczyzodawca A-T gwarantuje swoim partnerom wyłączność na terenie miasta liczącego 30 tys. mieszkańców.

- W tym roku chcielibyśmy otworzyć ok. 10-15 nowych sklepów w miastach mających od 30 do 80 tys. mieszkańców. Równocześnie poszukujemy inwestora, który pomoże nam zwiększyć tempo otwarć do ok. 40 rocznie, tak aby nasza sieć mogła osiągnąć docelowy pułap 250 sklepów – prognozuje Paweł Jarmużek, prezes zarządu spółki A-T. - Zakończyły się inwestycje związane z EURO 2012, dlatego wiele firm z branży elektrycznej na pewno już odczuwa bądź odczuje tego skutek. Natomiast A-T dzięki dywersyfikacji oraz detalicznej sprzedaży artykułów elektryczno-oświetleniowych, która wyróżnia nas na tle konkurencji, radzi sobie bardzo dobrze i od początku istnienia generuje wzrost przychodów ze sprzedaży.

Obecnie A-T pracuje nad wdrażaniem nowego systemu informatycznego, który pozwoli zintegrować wszystkie obszary działalności spółki. Zgodnie z przyjętym harmonogramem system powinien zacząć działać w połowie przyszłego roku. Firma prowadzi również szeroko zakrojone działania marketingowe. Jednym z nich był program lojalnościowy dla klientów, w którym mogli wygrać wycieczkę do USA, a w tym roku mogą polecieć do Meksyku.

A-T nie pobiera od swoich franczyzobiorców żadnych opłat za przystąpienie oraz funkcjonowanie w sieci. Na remont i dostosowanie placówki do wymogów sieci partner musi przeznaczyć ok. 50 tys. zł. Otwierany sklep może zostać zatowarowany ze środków A-T, wartość zatowarowania to 300-800 tys. zł. Lokal powinien mieć 200-400 m2, a w jego bezpośrednim sąsiedztwie musi znajdować się parking.

- Zapewniamy naszym partnerom działania promocyjne i reklamowe, za które nie ponoszą żadnych opłat. Franczyzobiorcy otrzymują od nas wyposażenie sklepu, wraz ze sprzętem komputerowym i oprogramowaniem oraz materiały wizerunkowe. Zapewniamy również szkolenia dla właściciela sklepu i jego pracowników, pomoc w windykacji, doradztwo działu prawnego, kadrowo-księgowego i obsługę bankową – wymienia Paweł Jamrużek.

(mak)