29.04.2014

Dla inwestorów i zaangażowanych

Przygotowaliśmy dwa warianty współpracy z franczyzobiorcą - mówi Marek Ziółkowski, dyrektor zarządzający firmy Pawo.

Jak dziś wygląda rynek mody męskiej w Polsce?
Jednym z najciekawszych zjawisk jest delikatne zacieranie się sezonowości, co pozwala nam producentom na częstsze wprowadzanie nowości w ofertach. Odnoszę też wrażenie, że nasz rynek się uniwersalizuje, że coraz większą rolę zaczyna odgrywać model smart casual – zarówno w firmach, jak i instytucjach. A to daje wiele możliwości, po które sięgają coraz bardziej świadomi klienci.    

Marek Ziółkowski, dyrektor zarządzający firmy Pawo. Fot. Pawo

Uświadamiamy klientom, że nie tylko gwiazdy i celebryci mogą mieć stylistów.
Marek Ziółkowski, dyrektor zarządzający firmy Pawo

Na czym polega ta świadomość?
Na tym, że strój wyraża styl życia i stanowi o poprawie jego jakości. Uświadamiamy klientom, że nie tylko gwiazdy i celebryci mogą mieć stylistów. Tacy specjaliści pracują w salonach Pawo i Mon Amie!. Nie są to zwyczajni sprzewdacy – to doradcy wizerunku, których zadaniem jest otoczenie klienta opieką i dobranie możliwie najlepszego ubioru do jego figury, odcienia cery i naturalnie do okazji, na którą strój jest kupowany. Dopiero na końcu mówimy o sprzedaży.

Pawo jest kolejną marką odzieżową, która zaczyna rozwój przez franczyzę. Co nowego wnosicie na ten rynek?
Po pierwsze wspomnianą już filozofię obsługi i ogromny nacisk na budowanie relacji z klientem. Ten kierunek myślenia się sprawdza, bowiem mamy bardzo wysoki współczynnik powracających klientów. Przygotowaliśmy też dwa warianty współpracy z franczyzobiorcą – dla przedsiębiorców gotowych w pełni zaangażować się działalność oraz „inwestorski”, w którym franczyzobiorca mniej czasu poświęca sklepowi Pawo. Wówczas to my pilnujemy biznesu franczyzobiorcy. Poza tym nasz biznes jest stosunkowo bezpieczny, bowiem przy ewentualnym rozwiązaniu umowy franczyzobiorca otrzymuje zwrot ok. 120 tys. zł. Stosujemy też rozwiązania sprawdzone w tej branży: to my pozostajemy właścicielem towaru oraz my nim zarządzamy. Dzięki temu franczyzobiorcy nie mają problemów z końcówkami kolekcji i mogą częściej wprowadzać nowości. A klienci to lubią.
(emka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0