17.07.2014

Czarne złoto we franczyzie

Sieć handlująca węglem na licencji franczyzowej może zadebiutować już jesienią.

W tej chwili największym dystrybutorem węgla w Polsce jest spółka Składywęgla.pl. Jak podaje Rzeczpospolita, rząd pracuje nad budową sieci państwowych składów węgla, która będzie sprzedawać wyłącznie polski surowiec.

Węgiel Fot. sxc.hu

Ceny węgla dostarczanego do gospodarstw domowych i elektrociepłowni wahają się w granicach 500-950 zł za tonę.

Resort gospodarki, który zajmuje się sprawą, waha się między dwiema koncepcjami. Pierwsza zakłada wykorzystanie infrastruktury dystrybucyjnej, którą posiadają już istniejące spółki węglowe. Druga, z pewnością interesująca dla osób poszukujących pomysłów na biznes, dotyczy stworzenia sieci składów węgla od podstaw przy użyciu franczyzowego modelu rozwoju. Partnerzy otrzymywaliby licencje na prowadzenie handlu węglem na ustalonych marżach. Zdaniem cytowanego przez Rzeczpospolitą Jacka Pietrewicza, wiceministra gospodarki, takie rozwiązanie mogłoby zagwarantować wysoki standard obsługi klienta.

Może jednak okazać się, że chętnych na handel wyłącznie polskim węglem będzie niewielu. Nie tylko dlatego, że importowany surowiec można na rynku kupić znacznie taniej (nawet jeśli jest nieco mniej kaloryczny). Przyczyn należy też szukać w warunkach handlowych oferowanych przez polskich producentów – węgiel trzeba odbierać od producenta regularnie, w określonych ilościach i sprzedawać go głównie w sezonie grzewczym. To oznacza konieczność magazynowania i kupowania na kredyt. Zagraniczni dostawcy (ponad 60 proc. czarnego złota dociera do nas z Rosji) dają znacznie lepsze warunki handlowe i sami magazynują węgiel.

Jest jeszcze jeden problem. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla przeprowadziła ankietę wśród swoich członków, której wyniki stawiają sens wchodzenia w węglowy biznes pod znakiem zapytania.
- Okazało się, że wyniki finansowe ok. 70 proc. przedsiębiorców oscylują wokół zera – mówi Adam Gorszanów, prezes IGSPW, w rozmowie z Bloomberg Businessweek.

Sieć państwowych składów węgla miałaby ruszyć w październików. Na razie jednak prace są na etapie koncepcyjnym.

(gum)