29.07.2015

Oszczędny dom, hojny zarobek

Na prowizji od sprzedaży energooszczędnych domów można zarobić od 7 tys. zł miesięcznie. Na start potrzebne jest tylko biuro z podstawowym wyposażeniem.

Energooszczędny dom, którego budowa zajmuje trzy miesiące, a roczne ogrzewanie kosztuje 2,5 tys. zł – to produkt oferowany przez firmę Zielone Domy.
- Zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej, od 2017 roku wszystkie nowo budowane domy muszą być energooszczędne i spełniać określone parametry. Nasza oferta to nie jest nadążanie za przejściową modą, ale stabilny biznes – podkreśla Marcin Maziarz, współwłaściciel firmy.
Domy są drewniane, ogrzewane gazem, izolowane wełną ekologiczną.
- Cała konstrukcja jest tak przygotowana, by dom był bardzo ciepły i miał znikome zapotrzebowanie energetyczne – opowiada Marcin Maziarz. - Stawiamy na wysokiej jakości materiały, wykorzystujemy drewno z górnej półki, suszone komorowo, które jest doskonałym izolatorem cieplnym. Do tego stosujemy ogrzewanie gazem, który jest paliwem przyszłości. Niepotrzebna jest kotłownia, piec można zainstalować w dowolnym pomieszczeniu i sterować nim np. za pomocą telefonu komórkowego.
Firma Zielone Domy istnieje od 15 lat. W tej chwili spod rąk jej specjalistów wychodzą trzy budynki miesięcznie.
- Przygotowanie fundamentów zajmuje około dwóch tygodni. W kolejne cztery doprowadzamy budynek do stanu surowego zamkniętego, a po następnym miesiącu do stanu deweloperskiego – zapewnia współwłaściciel firmy. - Dom o powierzchni 140 m2 można mieć już za 200 tys. zł. Mamy gotowe projekty, ale klienci mogą także składać u nas zamówienia według własnych pomysłów.

Pracownica firmy prezentuje ofertę Zielonych Domów Fot. Zielone Domy

Koncept Zielone Domy liczy obecnie 19 placówek franczyzowych. Do tej pory były otwierane głównie w dużych miastach, teraz firma chce zagęścić sieć także w mniejszych miejscowościach, już od 30 tys. mieszkańców.

Zarobić na sprzedaży

Zielony Domy mają obecnie 19 placówek franczyzowych. Do tej pory były one otwierane głównie w dużych miastach, teraz firma chce zagęścić sieć także w mniejszych miejscowościach, już od 30 tys. mieszkańców. Najbardziej atrakcyjne – ze względów sprzedażowych - tereny to te, gdzie jest duża dostępność do działek budowlanych, i to w rozsądnych cenach. Franczyzobiorcy pracują jako handlowcy. Licencjodawca zapewnia im szkolenie, na którym uczą się m.in. technik sprzedaży, poznają technologię budowania domów. Do pracy potrzebują biura z wyposażeniem, co oznacza koszt rzędu 3 – 4 tys. zł. Firma nie pobiera od nich opłaty licencyjnej. Franczyzodawca zapewnia materiały marketingowe, obrandowanie lokalu.
- Możemy współpracować np. z biurami nieruchomości, które naszą ofertę wprowadzą jako rozszerzenie swojej – tłumaczy Marcin Maziarz. - Wśród partnerów mamy też właścicieli dużych terenów, podzielonych na mniejsze działki, na których możemy wybudować całe osiedle. My przygotowujemy taki projekt od strony marketingowej, a partner zajmuje się sprzedażą.
Nie ma miesięcznych opłat franczyzowych. Franczyzobiorcy zarabiają na prowizji od sprzedaży, która wynosi 3 procent wartości transakcji. Współwłaściciel firmy zapewnia, że miesięcznie zyski mogą sięgać od 7 tys. zł w górę.