21.06.2016

80 na celowniku

Duka zapowiada otwarcie 10-12 franczyzowych sklepów jeszcze w tym roku.

Odkąd w 2013 roku znana ze skandynawskiego wzornictwa do kuchni i jadalni Duka dołączyła do grona marek pod opieką polskiej Grupy Grass, firma przeżywa rozkwit działalności. Obroty rosną zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowym. Gdy sieć zmieniała właściciela liczyła 32 sklepy. A tylko w ubiegłym roku zostało otwarto 11 nowych. Marka obecna wówczas w Polsce i Szwecji, weszła również na rynek bułgarski i holenderski.

Sklep Duka w Galerii Morena Fot. Duka

Potencjalny franczyzobiorca Duki powinien dysponować lokalem o powierzchni od 90 do 150 m2 w centrum handlowym. Na inwestycję w wyposażenie lokalu oraz dostosowanie go do wymogów sieci należy przygotować co najmniej 100 tys. zł.

Dla nas rok 2015 był bardzo udany. W ciągu 12 miesięcy powiększyliśmy sieć o ponad 30 proc. Ten wynik z pewnością byłby niemożliwy bez naszych partnerów franczyzowych, z którymi otworzyliśmy pięć sklepów w Polsce i dwa za granicą. Co więcej, nasi partnerzy już po pierwszych miesiącach, deklarują chęć dalszej współpracy w nowych lokalizacjach. Już dziś wiele projektów mamy potwierdzonych i wiemy, że tempo rozwoju nie będzie niższe niż w ubiegłym roku – podsumowuje Teresa Szynkiewicz, dyrektor ds. rozwoju sieci Duka.

W 2016 roku marka planuje rozwój w Polsce i poza granicami do 80 salonów. Grupa zapowiada otwarcia nowych sklepów w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Franczyzodawca szacuje, że 10-12 nowo otwartych sklepów będzie należeć do franczyzobiorców.

Potencjalny franczyzobiorca marki powinien dysponować lokalem o powierzchni od 90 do 150 m2 w centrum handlowym. Na inwestycję w wyposażenie lokalu oraz dostosowanie go do wymogów sieci należy przygotować co najmniej 100 tys. zł. Franczyzobiorca nie ponosi kosztów zatowarowania sklepu, bowiem Duka działa w oparciu o depozytowy model współpracy. Oznacza to, że właściciel sklepu płaci za towar centrali dopiero wówczas, kiedy kupi go od niego klient.