05.09.2016

Następca Białego Jelenia

Naturay to nowa marka, która zastąpiła sieć Biały Jeleń. Czy szybko zapracuje na zaufanie klientów?

Biały Jeleń, marka należąca do Polleny Ostrzeszów, wystartowała z franczyzą blisko dwa lata temu. Rozbudową sieci pod tym szyldem zajmowała się firma Health Care Cosmetics. W galeriach handlowych w całej Polsce powstało 15 franczyzowych stoisk z hipoalergicznymi kosmetykami wyłącznie tej jednej marki. Teraz Health Care Cosmetics zdecydowała o zmianie szyldu. Wszystkie punkty przeszły rebranding i obecnie działają już pod logo Naturay. Health Care Cosmetics jest właścicielem nowego brandu i jego franczyzodawcą. Kosmetyki Białego Jelenia nadal stanowią zdecydowaną większość całego asortymentu, ale oprócz nich właściciel wprowadza też do oferty inne, hipoalergiczne marki. Skąd decyzja o tak radykalnej zmianie?
– Klienci ciągle pytali w naszych punktach o nowe produkty – mówi Przemysław Karwacki, współwłaściciel Naturay. – Dlatego pomyśleliśmy, że warto na bazie istniejącej już sieci stworzyć nowy koncept, który ofertę dobrze znanych Polakom wyrobów Białego Jelenia uzupełniłby o nowości, utrzymujące równie wysoką jakość. Porozumieliśmy się w tej sprawie z Polleną Ostrzeszów, która nie miała nic przeciwko temu.

stoisko Naturay Fot. Naturay

Warunki dla franczyzobiorców nie zmieniły się. Franczyzodawca ocenia, że na inwestycje trzeba wydać ok. 40 tys. zł netto. W tym zawiera się opłata licencyjna w wysokości 15 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa to 5 proc. od obrotu.

Decyzja niesie za sobą jednak także ryzyko. W miejsce mocno zakorzenionego w polskiej świadomości logo Białego Jelenia pojawiła się nie znana na razie klientom marka Naturay, która musi zapracować na zaufanie klientów.
– Nie boimy się tego ryzyka – zapewnia Przemysław Karwacki. – Tworzymy swego rodzaju kombajn hipoalergiczny, który w Polsce nie ma żadnej konkurencji. Stawiamy na marki, których nie można kupić w sieciach drogeryjnych, w tej chwili to Orientana i Natura Siberica, w najbliższej przyszłości pojawią kolejne. Równolegle rozpoczynamy produkcję własnych linii kosmetycznych pod naszymi markami. Zaczynamy od produktów niszowych, pozbawionych konkurencji i wypełniających potrzeby klientów: płynu do prania odzieży z wszelkiego rodzaju tkanin oddychających z membranami oraz żelu 3 w 1 dla aktywnych, czyli szamponu, żelu do mycia twarzy i żelu pod prysznic w jednym opakowaniu.

Warunki dla franczyzobiorców nie zmieniły się. Franczyzodawca ocenia, że na inwestycje trzeba wydać ok. 40 tys. zł netto. W tym zawiera się opłata licencyjna w wysokości 15 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa to 5 proc. od obrotu. Do tej pory stoiska otwierały się wyłącznie w galeriach handlowych.
– Sądzę, że jesteśmy już gotowi do tego, by otwierać sklepy w lokalizacjach przyulicznych. Prowadzimy już nawet pierwsze rozmowy na ten temat z kandydatami na franczyzobiorców – dodaje Przemysław Karwacki.