30.06.2012

Janusz Józefowicz: Ja jestem marką

– Mam w sobie cechy przedstawiciela handlowego – mówi Janusz Józefowicz, reżyser teatralny i choreograf, dyrektor artystyczny teatru muzycznego „Buffo”.

Czy duet Janusz Józefowicz i Natasza Urbańska pracuje nad wspólną marką?
Działam na rynku musicalowym od ponad 20 lat i większość projektów, nad którymi pracowałem, można uznać za sukcesy artystyczne i komercyjne. Natomiast moja żona, Natasza, ma talent i grono wielbicieli, wypracowała własne nazwisko. Może stanąć na West Endzie czy Broadwayu i wygrać casting, bo tańczy, śpiewa i gra. Marzeniem każdego reżysera jest praca z tak wszechstronnymi artystami.

Janusz Józefowicz w Tańcu z gwiazdami

Wystawiamy sztuki, które spełniają nasze ambicje artystycznie, ale jednocześnie przynoszą zysk finansowy
Janusz Józefowicz, reżyser teatralny i choreograf, dyrektor artystyczny teatru muzycznego „Buffo”.

Kto w państwa małżeństwie ma biznesowego ducha?
W myśleniu racjonalnym lepsza jest Natasza, ja czuję się lepiej improwizując. Cały czas jednak trwa we mnie wewnętrzna walka producenta i artysty – jeden ogranicza koszty, a drugi chce rozwijać wyjątkowe idee, co jak wiemy – jest niezwykle kosztowne.

Przy produkcji ostatniego musicalu - „Polity” - nie myślał pan o kosztach...
To projekt tworzony na granicy ryzyka. Produkcja spektaklu w technologii 3D kosztowała ponad 3,5 mln zł. Zainwestowałem na początku własne pieniądze, potem udało mi się przekonać do projektu partnerów, pojawili się sponsorzy.

Stawał pan przed zarządami dużych firm i opowiadał o spektaklu tworzonym w technice, której nigdy wcześniej nikt w teatrze nie wykorzystał?
Zapraszałem zainteresowanych, ustawiałem makiety, oświetlałem je i tłumaczyłem, o co mi chodzi. Powoli ich przekonywałem. Na początku projektem udało się zainteresować Państwowy Instytut Sztuki Filmowej, potem miasto Bydgoszcz użyczyło nam halę „Łuczniczka”. W końcu pojawiły się firmy, ale nie te z pierwszych stron gazet. Znane korporacje nie chciały wchodzić w inwestycję, która z punktu widzenia kadry zarządzającej była szalonym przedsięwzięciem, bez konkretnych danych biznesowych.

Spektakl jest dla pana produktem na sprzedaż czy sztuką?
Jest sztuką na sprzedaż. Działamy bez wsparcia finansowego ze strony miasta, więc musimy myśleć kategoriami biznesowymi. Wystawiamy więc sztuki, które spełniają nasze ambicje artystycznie, ale jednocześnie przynoszą zysk finansowy.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku Własny Biznes Franchising nr 6/2012

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

PRENUMERATA miesięcznika Własny Biznes FRANCHISING

 
Prenumerata Własny Biznes

Zamawiając roczną prenumeratę otrzymujesz niższą cenę niż w kiosku. Prenumerata kosztuje tylko 39 zł i obejmuje 12 wydań miesięcznika Własny Biznes FRANCHISING. Magazyn jest wysyłany co miesiąc pierwszego dnia sprzedaży prosto do Twojego domu, a przesyłka nic Cię nie kosztuje.

Więcej informacji

Cena netto
36,11 zł
VAT
2,89 zł
Cena brutto
39,00 zł