16.04.2014

Ubranie dla dżentelmena

Pierwszy franczyzobiorca Vistuli prowadzi salon na Podhalu. Wśród klientów są także nasi południowi sąsiedzi.

Przyzwyczailiśmy się, że franczyza to pomysł na biznes dla przysłowiowego Kowalskiego, który dopiero szuka pomysłu na biznes. Tymczasem bardzo często franczyzobiorcami znanych sieci zostają większe podmioty gospodarcze, np. spółki. Tak też się stało w przypadku pierwszej franczyzy sieci Vistula i Wólczanka, której właścicielem została Grupa Handlowa Multibrand.

Daniel Widz, prezes zarządu  Grupy Handlowej Multibrand, franczyzobiorca Vistuli Fot. Vistula

Vistula dała nam możliwość korzystania ze sprawdzonych procedur, które, co było dla mnie niezmiernie istotne, były najpierw testowane na własnych placówkach.
Daniel Widz, prezes zarządu Grupy Handlowej Multibrand, franczyzobiorca Vistuli

– Decydując się na współpracę z siecią franczyzową, starałem się wybrać partnera, który wesprze mnie w prowadzeniu placówki i spełni moje oczekiwania dotyczące perspektyw rozwoju tego biznesu – mówi Daniel Widz, prezes Grupy Handlowej Multibrand. – Vistula to marka legitymująca się imponującą historią, co przekłada się na znakomitą rozpoznawalność marki wśród klientów i gwarantuje jej pozytywny odbiór. Zależało nam na współpracy z dobrze znaną, ekskluzywną marką, która nie miała jeszcze swojego salonu w regionie, dlatego nasz wybór padł właśnie na marki z portfolio Vistula Group SA.

Pośród kluczowych kwestii, jakie zadecydowały o tym, że Grupa Handlowa Multibrand zainwestowała w salon Vistuli i Wólczanki, Daniel Widz wymienia m.in. wieloletnią obecność obu marek na rynku i bogaty asortyment.
– Vistula dała nam możliwość korzystania ze sprawdzonych procedur, które, co było dla mnie niezmiernie istotne, były najpierw testowane na własnych placówkach. Dodatkowo, ważna była dla mnie również sprawna logistyka i wsparcie w postaci  know-how na każdym etapie współpracy – mówi Daniel Widz. – Posiadanie salonu franczyzowego nie tylko nobilituje, ale także zobowiązuje – dodaje.

Grupa Handlowa Multibrand została franczyzobiorcą obu marek należących do spółki Vistula Group. Pierwszy franczyzowy sklep z ubraniami marki Vistula i butik z odzieżą Wólczanka zostały otwarte  pod koniec października ubiegłego roku w Nowym Sączu. Obie marki zajmują łącznie ponad 180 m2 powierzchni w nowo otwartej Galerii Trzy Korony.

– Wybór galerii handlowej, w której powstały prowadzone przez naszą firmę sklepy, należał do mnie. Natomiast kwestie związane z dokładną lokalizacją salonu oraz butiku były ustalane wspólnie z działem rozwoju Vistula Group oraz działem komercjalizacji Galerii Trzy Korony.  Razem uzgodniliśmy optymalny metraż dla salonu Vistula i butiku Wólczanka tak, aby był on zgodny i spójny ze standardami sieci i nie odbiegał od salonów własnych – tłumaczy Daniel Widz.

Zdaniem właścicieli pierwszej franczyzy Vistuli i Wólczanki Nowy Sącz to doskonałe miejsce na sklep z elegancką odzieżą przede wszystkim ze względu na słabe nasycenie rynku ekskluzywnymi markami oraz pokaźne grono potencjalnych klientów.
– Ta miejscowość ma bardzo duży potencjał, przede wszystkim dzięki temu, że region skupia w jednym miejscu kilka dużych przedsiębiorstw. Dodatkowo galeria ma bardzo dużą strefę oddziaływania  –  oprócz 80 tys. mieszkańców miasta, naszymi klientami są również mieszkańcy pobliskiego Nowego Targu czy Zakopanego oraz obywatele Słowacji – mówi Daniel Widz.

Klientem salonów Vistula jest zarówno mężczyzna w średnim i dojrzałym wieku, zdecydowany, o ugruntowanej pozycji społecznej, który ma ukształtowany styl, jak i młodszy, dla którego przygotowana jest specjalna linia casual Vistula RED. Natomiast marka Wólczanka poprzez swój asortyment skierowana jest do wszystkich mężczyzn, bez względu na wiek czy pozycję społeczną. Od niedawna Wólczanka wprowadziła również asortyment adresowany dla kobiet, co zdecydowanie poszerza grupę potencjalnych klientów marki.

Prace budowlane i przygotowania do otwarcia sklepów zajęły franczyzobiorcy około miesiąca. Nad ich przebiegiem czuwali przedstawiciele działu inwestycji spółki Vistula Group. Kiedy prace remontowe i montażowe dobiegły końca, do sklepu wkroczyli specjaliści od visual merchandisingu, którzy przygotowali asortyment oraz zadbali o jego atrakcyjną prezentację. Salon Vistula oraz butik Wólczanka zostały otwarte zgodnie z planem w dniu inauguracji otwarcia Galerii Trzy Korony dla klientów.

– W takich momentach kluczowe jest wsparcie partnera, na które jako franczyzobiorca mogliśmy cały czas liczyć i z którego skwapliwie korzystaliśmy. Jeśli zdarzały się jakiekolwiek trudności czy wątpliwości związane z pracami w salonie, spieszyliśmy po radę do regionalnego menedżera sprzedaży, który udzielał nam niezbędnych informacji oraz wsparcia technicznego. Słowa pochwały należą się również moim współpracownikom, którzy na każdym kroku inwestycji wspomagali przygotowania do uruchomienia sklepu – mówi Daniel Widz.

Teraz Daniel Widz i jego firma zamierzają zadbać o to, żeby na Sądecczyźnie królowały szyk i elegancja rodem z Vistuli i Wólczanki. Franczyzobiorca zapowiada, że otwarcie sklepów w Galerii Trzy Korony w Nowym Sączu to dopiero początek wieloletniej współpracy biznesowej z firmą.

Magdalena Krocz