10.04.2009

Bomi na licencji

Grupa Bomi, do której należą delikatesy i supermarkety Bomi, postanowiła rozwijać się we franczyzie.

Jak twierdzą przedstawiciele Bomi – franczyza umożliwia szybki wzrost sprzedaży przy umiarkowanym zaangażowaniu kapitału. Ich zdaniem, jest to istotne w czasie spowolnienia gospodarczego, gdy wzrasta znaczenie najbardziej płynnych aktywów w strukturze bilansu przedsiębiorstw. W 2009 r. Grupa planuje pozyskać do sieci franczyzowej ok. 150 nowych sklepów.

Delikatesy Bomi w Sopocie

- Przewidujemy skierowanie oferty franchisingowej do naszych partnerów już w maju tego roku. Poza istniejącą ofertą w formacie sklepów osiedlowych, w III kwartale będziemy również gotowi przedstawić atrakcyjną propozycję dla większych przedsiębiorców, chcących prowadzić supermarkety lub delikatesy – zapowiada Andrzej Wojciechowicz, prezes zarządu PPH BOMI. - Równocześnie nie rezygnujemy z rozwoju organicznego sieci. W naszym budżecie na rok 2009 przewidzieliśmy ponad 28 mln zł na otwarcia 5 delikatesów i 2 supermarketów oraz blisko 26 mln zł na modernizację dotychczasowych placówek w centrach handlowych – dodaje prezes.

Przyszły franczyzodawca na razie nie podaje szczegółów dotyczących warunków współpracy z grupą. Informuje jednak, że po zakupie blisko 95 proc. akcji operatora logistycznego Rabat Pomorze, grupa w dużym stopniu uniezależniła się od dystrybucji zewnętrznej. Krótkoterminowa strategia Bomi zakłada podwojenie udziału dystrybucji własnej w obsłudze sklepów grupy w roku 2009.

- Dążymy do tego, aby docelowo 75-80 proc. sprzedaży franczyzobiorców realizowana była przez naszą sieć dystrybucji, co pozwoli na redukcję kosztów operacyjnych – mówi prezes.

Grupa kapitałowa Bomi zamierza w bieżącym roku osiągnąć przychody na poziomie 1,64 mld zł. Zysk netto według przewidywań spółki wyniesie prawie 44 mln zł.

(awh)