21.06.2005

Groszek jest po drodze

- uważa Dariusz Bożek, prezes sieci Groszek.

Groszek to przykład średniego sklepu spożywczego, ale ciągle w kategorii sklepu ulicznego czy osiedlowego. Dlaczego wybraliście taką formę, czy ona sprawdza się wszędzie czy tylko w specyficznych lokalizacjach?
Groszek to sklep dla każdego. Blisko usytuowany, samoobsługowy o powierzchni 80-400 metrów, do którego drogę klient może pokonać pieszo w ciągu kilku minut. Sklep posiada "twarz", czyli sprzedawców znanych z widzenia. Klientami Groszka są osoby, które mieszkają w najbliższej okolicy placówki, kupujący w drodze do pracy i szkoły lub z powrotem. Oferowany konsumentom asortyment jest wystarczająco szeroki do codziennych zakupów. Sklepy Groszek zlokalizowane są zarówno w małych miejscowościach, jak i w bardzo dużych aglomeracjach miejskich typu Warszawa, Kraków i Katowice.

Jak zmienia się rynek spożywczy z perspektywy Groszka?
Zauważalna jest coraz większa współpraca kupców i konsolidacja sklepów. To właściwa droga rozwoju polskiego handlu. Obecnie konsumenci przywiązują dużą uwagę do jakości, sprawności robienia zakupów oraz do miłej obsługi. Coraz więcej kupców zdaje sobie sprawę z konieczności wprowadzania zmian i inwestuje w rozwój własnych firm. Wprowadzane są nowoczesne rozwiązania w aranżacji wnętrza i w dziedzinie informatyzacji. Bariery w rozwoju przedsiębiorczości widać jednakże w obowiązujących przepisach prawnych, często zmieniających się przepisach podatkowych, skomplikowanych procedurach, uciążliwych kontrolach i tylko papierowym obowiązywaniu zasady równości dużych i małych sklepów wobec prawa.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0