07.04.2011

Makro franczyza

Swoje produkty będzie teraz sprzedawać w sieci sklepów spożywczych Odido.

Kilka lat temu Makro prowadziło już sieć sklepów spożywczych Aro, w których dostępne były marki własne hurtowni. Teraz przyszedł czas na nowy projekt zrzeszający handlowców – Odido. Do sieci mogą przyłączyć się wszyscy niezależni handlowcy, bez względu na wielkość prowadzonego sklepu, czy jego położenie. Na razie sklepy Odido działają w okolicach Warszawy i na Śląsku. Sieć liczy 107 placówek, a prezes Makro Cash and Carry, Uwe Hoelzer zapowiada, że do końca roku będzie ich co najmniej 500.

Witryna sklepu Odido rozwijanego przez Makro.

Kilka lat temu Makro prowadziło już sieć sklepów spożywczych Aro, w których dostępne były marki własne hurtowni. Teraz przyszedł czas na nowy projekt zrzeszający handlowców – Odido.

- Nasz system z powodzeniem można nazwać lekką franczyzą - przedsiębiorca działa niezależnie od nas, nie wiążą go z nami żadne opłaty miesięczne, przystąpienie do sieci też nic nie kosztuje. Makro odgrywa tu tylko rolę partnera, który ma wspierać właściciela sklepu i uzbroić go w narzędzia pozwalające zyskać przewagę na trudnym rynku - mówi prezes Makro Cash and Carry, Uwe Hoelzer. - Partner jest zobligowany do robienia zakupów w Makro, ale przystąpienie do naszego programu jest dla niego korzystne, bo otrzymuje od nas wsparcie procesu sprzedaży.

Przedsiębiorca może liczyć na działania promocyjne prowadzone przez Makro, narzędzia informatyczne oraz atrakcyjne ceny zakupów. Franczyzobiorca musi przejść cały proces przystosowania sklepu do wymagań sieci, w tym wymagań dotyczących asortymentu. W małych sklepach, które mają do 60 m2 powinno być około 100 produktów tańszej marki Aro i 125 produktów wyżej pozycjonowanej marki Fine Food. W dużych sklepach, liczących powyżej 150 m2, 130-140 produktów Aro i powyżej 250 produktów Fine Food.

(mak)