21.02.2013

Na trzech frontach

Kolporter rozwija kolejny koncept. Czy aby jednak marki dystrybutora prasy nie będą ze sobą wzajemnie konkurować?

Sieć Traf Press w 2013 roku powiększy się o 200 punktów – taką deklarację złożył Grzegorz Fibakiewicz, wiceprezes zarządu Kolportera, odpowiedzialny za departament dystrybucji prasy. Koncept powstał 1 lutego 2012 roku i do końca grudnia rozrósł się do 263 placówek. Rok po jego utworzeniu szefowie Kolportera deklarują plany dalszej ekspansji.

Kiosk Traf Press. Fot. Kolporter

Sieć Traf Press powstała w lutym 2012. Do końca roku uruchomiono w jej ramach 263 placówki.

– Traf Press jest ofertą kierowaną do właścicieli prywatnych punktów sprzedaży – mówi Fibakiewicz. – To przedsiębiorcy, którzy siłą rzeczy mają ograniczone możliwości organizacyjne, ich punkty są niewielkie, nie mogą więc konkurować z placówkami zrzeszonymi w innych sieciach handlowych. Tymczasem obecność w Traf Pressie daje im szanse na lepsze funkcjonowanie, a także, dzięki naszemu wsparciu marketingowemu i udziałowi w programach konsumenckich, na osiągnięcie dodatkowych przychodów. Nic dziwnego, że zainteresowanie współpracą jest duże.

Oprócz Traf Pressu Kolporter zarządza jeszcze sieciami Saloników Prasowych, a także punktami marki Top-Press. Asortyment dostępny we wszystkich trzech jest bardzo podobny, co rodzi pytanie, czy marki nie będą konkurować ze sobą nawzajem. Kolporter jednak ich wzajemnej kanibalizacji się nie boi i wyjaśnia, że obecność trzech konceptów stanowi odpowiedź na zapotrzebowanie ze strony franczyzobiorców.

- Saloniki prasowe oraz salony Top-Press funkcjonują w oparciu o ten sam model, który określany jest nazwą system partnerski. Stanowi on udoskonalenie franchisingu, w oparciu o który była pierwotnie tworzona sieć saloników. Kolporter ponosi tu większość kosztów, na które składają się m.in. adaptacja lokalu, zakup mebli i ekspozytorów, zakup towaru, system komputerowy, a także koszty najmu, czynszu i mediów – tłumaczy Grzegorz Maciągowski, rzecznik prasowy Kolportera. - Partner prowadzący salonik prasowy lub salon Top-Press zamawia i sprzedaje towary i usługi w imieniu Kolportera. W przypadku tego modelu współpracy partnerzy mają też zagwarantowany minimalny poziom wynagrodzenia.

Traf Press ma być alternatywą dla niezależnych przedsiębiorców.
- Traf Press funkcjonuje na zasadzie miękkiej franczyzy i jest ofertą dla prywatnych przedsiębiorców, niezrzeszonych w żadnej sieci handlowej, a posiadających własne punkty typu kiosk czy salonik prasowy - tłumaczy Maciągowski.

Właściciele punktów Traf Press sprzedają w nich prasę oraz usługi terminalowe (doładowania prepaid, akceptacja kart płatniczych, opłacanie rachunków) dostarczane wyłącznie przez Kolportera. Również i on zaopatruje ich w takie produkty, jak artykuły tytoniowe, karty telefoniczne czy artykuły spożywcze. Opłata wstępna w sieci wynosi 399 zł netto. Właściciel pokrywa też koszty wizualizacji kiosku.

(gum)