15.02.2015

Biznes nie wyszedł? Nic straconego

Dyskont Czerwona Torebka szuka agentów z doświadczeniem w branży spożywczej. Wśród nich są byli właściciele sklepów.

Przyzwyczailiśmy się pisać o odważnych, którzy zdecydowali się przejść z etatu na swoje. Coraz częściej także zdarza się, że przedsiębiorca z perspektywą zamknięcia swojego biznesu wybiera franczyzę. Jest jeszcze inna możliwość. Dyskonty Czerowna Torebka działają w modelu agencyjnym, co oznacza, że centrala poszukuje doświadczonych właścicieli sklepów spożywczych, którzy zostaną kierownikami nowo powstałych placówek.
- Wśród kandydatów jest wielu przedsiębiorców, którzy do tej pory prowadzili placówki niezrzeszone, ale ze względu na postępującą konsolidację rynku, musieli zakończyć swoją działalność. Otrzymujemy także dużą liczbę zgłoszeń od kierowników niższego szczebla z konkurencyjnych placówek. Takie osoby zazwyczaj bardzo dobrze się sprawdzają w roli agenta Dyskontu Czerwona Torebka - twierdzi Maciej Bartosik z biura prasowego spółki Czerwona Torebka.

Dyskont Czerwona Torebka Fot. Dyskont Czerwona Torebka

Agent prowadzący Dyskont otrzymuje stałe wynagrodzenie oraz premię za osiągane wyniki sprzedażowe. W zarządzaniu w pełni wyposażonym i zatowarowanym sklepem pomaga mu regionalny kierownik.

Sieć zamknęła rok 2014 liczbą 31 sklepów na terenie 15 polskich województw. W tym roku dołożyła sześć kolejnych, w tym w województwie świętokrzyskim, gdzie do tej pory Dyskont jeszcze nie działał. Punkty ruszyły m.in. we Włocławku, Jastrzębiu-Zdroju, Starachowicach i Pile. Wszystkie otwarte są w godzinach 7-21 przez cały tydzień. To spore wyzwanie, które stoi przed nowymi kierownikami - agentami.
- Zarządzanie Dyskontem Czerwona Torebka wymaga dużych umiejętności organizacyjnych, przede wszystkim z zakresu prowadzenia własnej działalności gospodarczej i koordynowania pracy zespołu oraz wiedzy na temat rynku handlowego. Dlatego od kandydatów oczekujemy minimum dwuletniego doświadczenia w prowadzeniu sklepu - dodaje Maciej Bartosik.

Czy jednak przedsiębiorca, który do niedawna prowadził liczący kilkadziesiąt metrów kwadratowych osiedlowy sklep poradzi sobie z zarządzaniem 10 razy większej placówki?
- Między poszczególnymi formatami istnieje wiele istotnych różnic. W sklepach typu convenience sprzedawca zarządza mniejszą powierzchnią, ale bezpośrednio odpowiada za wszystkie aspekty funkcjonowania sklepu. Natomiast w sklepach wielkoformatowych istnieje większa specjalizacja personelu oraz bardziej rozbudowana struktura. Warto również dodać, że w placówkach małoformatowych większy nacisk kładzie się na obsługę klienta, stosując m.in. różne techniki sprzedaży bezpośredniej. W dyskoncie ten aspekt nie jest aż tak wyeksponowany. Większą rolę odgrywają tu kwestie merchandisingu oraz logistyczne, ponieważ kontrola dostępności towaru jest trudniejsza niż w mniejszych placówkach handlowych - wyjaśnia różnice Maciej Bartosik.

Z danych GUS wynika, że w 2013 roku funkcjonowało około 90 tys. sklepów spożywczych, czyli 3 tys. mniej niż rok wcześniej. Największe straty zanotowały małe placówki handlowe, ubyło także warzywniaków i sklepów mięsnych. Dyskont Czerwona Torebka ma zatem duży wybór potencjalnych agentów. Pytanie tylko, czy przedsiębiorca, który nie poradził sobie z własnym biznesem, odnajdzie się w roli agenta. Dlatego centrala dokładnie powinna zbadać przeszłość zawodową kandydatów.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0