Zapłacą więcej / Badania trendów i zwyczajów zakupowych Polaków pokazują, że w podejmowaniu decyzji coraz bardziej istotne stają się tzw. czynniki pozacenowe. Większość respondentów uważa, że cena towarów może wzrosnąć aż o 25 proc., jeśli sklep zaoferuje poszukiwaną przez klienta wartość dodaną, np. wysoką jakość produktów.
Sobota
26.05.2018
69 proc. polskich klientów woli małe sklepiki spożywcze ze względu na zaufanie, jakim darzą pracujących w nich sprzedawców.
 

Wbrew obiegowym opiniom Polacy posiadają silny sentyment do tzw. mikroprzedsiębiorstw handlowych i opowiadają się za ich ochroną. Dlaczego? Jak wynika z badań przeprowadzonych przez platformę MAM, Polacy cenią w małych sklepach wyższą jakość oferowanych produktów,  osobistą relację, bliską lokalizację oraz fachową wiedzę sprzedawcy. Dane te mogą być wskazówką dla małych detalistów, którzy chcą stawiać na specjalizację i jakość.

Według najnowszych badań platformy MAM Polacy wybierają małe sklepy, głównie ze względu na budowanie zaufania opartego na osobistej relacji ze sprzedawcą (wskazania 69 proc. respondentów), dogodną lokalizację (63 proc.) oraz znajomość personalnych potrzeb klienta (61 proc.). Nie bez znaczenia pozostają: jakość obsługi klienta (58 proc.) czy fachowa wiedza sprzedawcy (55 proc.).

Zdaniem autorów raportu, polski rynek handlu detalicznego jest coraz mniej różnorodny. Co rok rośnie ekspansja dyskontów i wielkich sieci handlowych, które dyktują ceny, mordercze dla małych detalistów. Ale obniżają jakość dostępnych na rynku produktów. Okazuje się, że ta przykra rzeczywistość znacząco odbiega od potrzeb współczesnego konsumenta. Jak wynika z raportu „Różnorodność rynkowa w czasach nowego konsumenta”, aż 50 proc. Polaków uważa, że monopol wielkich sieci handlowych negatywnie wpływa na jakość oferty. Co więcej, aż 82 proc.badanych stwierdziło, że właśnie jakość jest drugim najważniejszym kryterium wyboru sklepu stacjonarnego. Czego zatem oczekuje dzisiejszy konsument?

– Dzisiejszy świat handlu to świat ceny. To samonapędzający się mechanizm, który doprowadził do tego, że praktycznie w każdej branży podstawowym czynnikiem gwarantującym sprzedaż jest najniższa cena. Powstanie gigantów, którzy bez pardonu zajmują każdą dostępną połać rynku, eliminuje mniejszą konkurencję, która dzięki różnorodności dawała rynkowi równowagę i satysfakcję klientom. Nadzieją na przywrócenie zdrowej różnorodności są oczekiwania nowego konsumenta – świadomego, wymagającego, stawiającego na odpowiednią jakość oferty oraz poziom obsługi. A to są w stanie zaoferować nie rynkowi dominatorzy, a mali, elastyczni sprzedawcy, którzy dają konsumentom znacznie więcej niż giganci – specjalizację, profesjonalizm i relacje – mówi Marcin Walaszczyk, dyrektor zarządzający platformy do obniżania i opłacania rachunków za media MAM.

Co więcej, badania trendów i zwyczajów zakupowych Polaków pokazują, że w podejmowaniu decyzji coraz bardziej istotne stają się tzw. czynniki pozacenowe. Większość respondentów uważa, że cena towarów może wzrosnąć aż o 25 proc., jeśli sklep zaoferuje poszukiwaną przez klienta wartość dodaną.
Ponadto 51 proc. badanych otwarcie zadeklarowała, że jest w stanie zapłacić więcej, jeśli będzie miała do dyspozycji wyjątkowy, niedostępny nigdzie indziej asortyment.

Mikroprzedsiębiorcy mogą też pokusić się o połączenie sił. Według badania MAM konsolidacja małych księgarni, sklepów sportowych lub drogerii, podobna do „miękkich franczyz” w branży spożywczej, może być sposobem na zdobycie rozpoznawalności i zaufania konsumentów. Społeczna odpowiedzialność lokalnych sklepów może zatem nie tylko wywołać pozytywne zmiany społeczne w otoczeniu detalisty, ale także posłużyć za potężne narzędzie marketingowe i budowanie przewagi rynkowej.

– Dzisiejszy świat handlu to świat ceny. To samonapędzający się mechanizm, który doprowadził do tego, że praktycznie w każdej branży podstawowym czynnikiem gwarantującym sprzedaż jest najniższa cena. Powstanie gigantów, którzy bez pardonu zajmują każdą dostępną połać rynku, eliminuje mniejszą konkurencję, która dzięki różnorodności dawała rynkowi równowagę i satysfakcję klientom. Nadzieją na przywrócenie zdrowej różnorodności są oczekiwania nowego konsumenta – świadomego, wymagającego, stawiającego na odpowiednią jakość oferty oraz poziom obsługi. A to są w stanie zaoferować nie rynkowi dominatorzy, a mali, elastyczni sprzedawcy, którzy dają konsumentom znacznie więcej niż giganci – specjalizację, profesjonalizm i relacje – mówi Marcin Walaszczyk.

 


Dobry sprzedawca przyciągnie klientów / Według badań platformy MAM Polacy wybierają małe sklepy, głównie ze względu na budowanie zaufania opartego na osobistej relacji ze sprzedawcą, dogodną lokalizację oraz znajomość personalnych potrzeb klienta.
Joanna Konieczna

NAJCZEŚCIEJ CZYTANE

Firma z napędem elektrycznym /14.06.2018

O planach rozwoju sieci salonów sprzedaży jednośladów elektrycznych i hybrydowych opowiada Jakub Czarny, prezes Scoopper.

Franczyza - czym to się je? /27.10.2008

Franczyza to sposób na własny biznes pod znanym logo. Korzystają z niej największe światowe marki, warto więc wiedzieć czym jest biznes na licencji franczyzowej.

Kto może mieć McDonalda? /29.08.2015

Własny McDonald to nieosiągalny cel dla niejednego biznesowego marzyciela. Kto więc może mieć swojego McDonalda? Aneta Czaplicka ma pięć restauracji pod tym szyldem.

Jak odnieść sukces we franczyzie? /01.06.2018

Planujesz inwestycję w biznes franczyzowy? Podpowiadamy czym się kierować, żeby wybrać właściwą franczyzę dla siebie i odnieść sukces w biznesie. Analizujemy czy bardziej opłaca się otworzyć firmę transportową, piwny ogródek, drukarnię internetową czy firmę produkującą pościel. Ponadto prezentujemy 15 sprawdzonych pomysłów na sklep odzieżowy znanej marki. Zdradzamy 10 najczęstszych błędów franczyzobiorców. Radzimy, jakie triki marketingowe opłaca się zastosować, żeby sprzedać więcej. Zbigniew Inglot opowiada nam jak z małej firmy rodzinnej zbudować koncern znany niemal na całym świecie.

Wypożyczalnia samochodów: zysk na czterech kółkach /08.06.2015

Uruchomienie wypożyczalni samochodów jest kosztowne. Jednak wydatek szybko się zwraca, bo za kierownicą pożyczonego auta najczęściej siadają turyści, którzy podczas urlopu nie oszczędzają.