18.06.2013

Handlowcy wygrywają z fiskusem

Alma postawiła się skarbówce. Poszło o szybszą amortyzację wydatków na remont sklepu.

Delikatesy Almy należące do krakowskiej spółki Alma Market działają w największych miastach Polski: m.in. w Krakowie, Łodzi, Warszawie, Częstochowie i Sopocie. W samej stolicy sieć sprzedaży ma liczyć wkrótce osiem sklepów. W ofercie delikatesów znajdują się produkty spożywcze, artykuły przemysłowe, zestawy upominkowe. Firma ciągle aktywnie poszukuje nowych lokali położonych na parterze o powierzchni co najmniej 1 tys. m2pod kolejne sklepy. Wymagana lokalizacja to miasto liczące minimum 100 tys. mieszkańców.

Sklep Alma. Fot. Alma

Alma Market SA zarządza siecią ok. 40 delikatesów. Najwięcej znajduje się na Mazowszu i w Małopolsce. Po upadku Bomi w 2012 roku jest to największa sieć delikatesów w naszym kraju.

Właśnie kwestia rozliczania kosztów związanych z remontem lokali była przyczyną konfliktu Almy z urzędem skarbowym. Firma ponosiła koszty związane z przystosowaniem lokali do standardów sieci, tymczasem niektóre umowy najmu były rozwiązywane przed czasem. W takich sytuacjach Alma Market nie zawsze była w stanie wrzucić w koszty amortyzację związaną z użytkowaniem lokalu, dlatego chciała to zrobić jednorazowo. Początkowo Izba Skarbowa w Katowicach nie zgodziła się twierdząc, że musi dojść do fizycznej likwidacji lokalu. Decyzja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał, że przez likwidację można równie dobrze rozumieć oddanie lokalu innemu podmiotowi (na przykład w ramach rozwiązania umowy najmu).

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0