21.10.2013

"Private label" lubiany nie tylko za niską cenę

Produkty marek własnych w ostatnich latach znacząco poprawiły swą reputację w Polsce.

Z raportu PLMA Private Label Yearbook, opracowanego przez AC Nielsen wynika, że zainteresowanie klientów markami własnymi ciągle rośnie. W Wielkiej Brytanii, Belgii i Niemczech ich udział w rynku wynosi ponad 40 proc., w Szwajcarii 53 proc., zaś w Polsce ok. 30 proc. Sieci handlowe coraz chętniej zawierają umowy z mniejszymi przedsiębiorstwami, aby te sprzedawały swoje wyroby sygnowane markami różnych supermarketów, bądź też sklepów mniejszego formatu.

Sklep spożywczy

Zgodnie z szacunkami PMR, dyskonty odpowiadają za największy udział w sprzedaży marek własnych przekraczający 60 proc.

Zakład Produkcji Cukierniczej Brześć do niedawna dostarczał swoje produkty do sklepów Lewiatan i Polomarket, ale wkrótce mają dołączyć do tego grona dwie kolejne sieci.
- Polacy coraz chętniej skłaniają się do zakupu marek własnych nie tylko ze względu na cenę, która de facto jest istotna, ale przede wszystkim na jakość wcale nieodbiegającą od standardów wyznaczanych przez wielkie koncerny spożywcze – twierdzi Arkadiusz Drążek, dyrektor handlowy ZPC Brześć.

Skąd więc wziął się taki boom na marki własne, których wartość na rynku produktów w Polsce może wynieść nawet 90 miliardów złotych? Jest to po prostu opłacalne dla obu stron. Bardzo często lokalni producenci podpisują umowy współpracy z dużym dystrybutorem. W Polsce w sprzedaży marek własnych prym wiodą Biedronka i Lidl.

Dla dostawców jest to z kolei szansa na dotarcie ze swoimi wyrobami do większej rzeszy klientów, a niekiedy też jedyna szansa utrzymania na rynku. Umowa z siecią handlową niesie za sobą nie tylko gwarancję stałych zamówień, ale też podniesienie jakości produktów, w związku z częstszą kontrolą i nadzorem. Współpraca sieci z dostawcą pomaga też szybciej dopasować się do zapotrzebowania rynku.
- Przykładamy szczególną uwagę do jakości naszych wyrobów, zachowując ich naturalny i niepowtarzalny smak. Polityka ta stosowane jest bez względu na to czy nasze produkty są sprzedawane w marce Brześć, czy w marce własnej sieci handlowej. W obecnych czasach rynek marek własnych dynamicznie się rozwija, i chcą na tym rynku zaistnieć, należy oferować produkty najwyższej jakości - dodaje Arkadiusz Drążek, dyrektor handlowy zakładu produkującego dla Lewiatana i Polomarketu Słomki Ptysiowe.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0