21.06.2014

Nowy nałóg, nowy biznes

Amatorów e-papierosów mamy w Polsce blisko milion. Michał Dziewięcki, franczyzobiorca Smooke.pl, zdradza, ile można zarobić na tym biznesie.

Od dwóch lat wraz z Emilem Pióro prowadzą w Lublinie sklep Smooke.pl z e-papierosami i akcesoriami. Dziewięcki jeszcze będąc na studiach, kupił swój pierwszy elektroniczny papieros w sklepie internetowym Smooke.pl. Przy okazji przeczytał na stronie WWW, że firma poszukuje osób zainteresowanych współpracą. – Najpierw spotkaliśmy się z Przemysławem Jaskółą, który już wtedy posiadał trzy placówki sieci. Opowiedział nam, jak z jego perspektywy wygląda ten biznes. Przekonał nas. Podpisaliśmy umowę licencyjną i otworzyliśmy nasz własny sklep z e-papierosami pod logo Smooke.pl – wspomina Michał Dziewięcki.

Michał Dziewięcki i Emil Pióro, franczyzobiorcy Smooke.pl Fot. Smooke.pl

Zwracaliśmy uwagę przede wszystkim na blisko położony parking oraz natężenie ruchu. Zależało nam, żeby wejście do sklepu było bezpośrednio przy ulicy.
Michał Dziewięcki, franczyzobiorca Smooke.pl (po lewej)

Smooke.pl jest pierwszą siecią z e-papierosami, której sklepy znajdują bezpośrednio przy ulicach, głównie na osiedlach mieszkaniowych. Firma wybiera tańsze lokalizacje zazwyczaj z miesięcznym okresem wypowiedzenia najmu. – Takie postępowanie zabezpiecza biznes. W galeriach handlowych, gdzie rozważałem działalność, koszty najmu są czterokrotnie wyższe. Ponadto umowy podpisywane są na kilka lat, co dodatkowo utrudnia możliwość wycofania się ze współpracy – mówi Michał Dziewięcki.

Poszukiwania odpowiedniej lokalizacji trwały tylko pięć dni. Centrala Smooke.pl pomogła Dziewięckiemu w negocjacjach warunków najmu lokalu. Wybór padł na centrum Lublina przy głównej ulicy miasta.
– Zwracaliśmy uwagę przede wszystkim na blisko położony parking oraz natężenie ruchu. Zależało nam, żeby wejście do sklepu było bezpośrednio przy ulicy. Odradzam lokalizację na piętrze lub w podwórku. Placówka powinna być dobrze widoczna dla klienta i z łatwym dostępem – radzi Michał Dziewięcki.

Debiut w biznesie Michała Dziewięckiego i jego wspólnika poprzedzało dwutygodniowe szkolenie, podzielone na dwie części. Pierwszy tydzień dotyczył teoretycznej wiedzy o produkcie. – Uczyliśmy się wszystkiego na temat e-papierosów. Poznawaliśmy zasady ich używania oraz typy urządzenia: e-papierosy jednorazowe, tradycyjne z wymienialnym wkładem oraz bardziej skomplikowane sztuki dla koneserów, które m.in. umożliwiają ręczne regulowanie mocy substancji nikotynowych. Smooke.pl szkoli specjalistów w swojej dziedzinie. Kompleksowa znajomość produktu jest podstawą efektywnej sprzedaży. Przedstawiciel Smooke.pl powinien wiedzieć wszystko na temat e-papierosów i swojej oferty. Firma szkoli sprzedawców, którzy pełnią funkcję doradców w dziedzinie e-palenia. Dzięki ich eksperckiej wiedzy klienci są świadomi, co kupują – twierdzi Michał Dziewięcki.      

E-papieros kojarzy się powszechnie z mało skomplikowanym produktem. Wydaje się, że nie wymaga fachowej wiedzy i porady eksperta. Otóż jak mówi Michał Dziewięcki, jest zupełnie na odwrót. – Obecnie rynek zalewają e-papierosy niskiej jakości bez gwarancji. Przychodzi do nas masa klientów z wadliwym produktem, którego nigdzie nie mogą reklamować. Tego typu sytuacja wynika z braku wiedzy o produkcie. Ludzie kupują e-papierosy w nieautoryzowanych punktach, gdzie oferta jest zazwyczaj niskiej jakości i bez jakiejkolwiek gwarancji. W naszym sklepie klienci, zanim wybiorą konkretne urządzenie, mogą przetestować kilka różnych rodzajów – mówi Michał Dziewięcki. Stosowana metoda sprzedaży się sprawdza, o czym świadczy decyzja franczyzobiorców o otwarciu drugiego sklepu Smooke.pl w Lublinie. Nowa placówka ma ruszyć na początku maja tego roku. Tym razem będzie zlokalizowana na dużym osiedlu mieszkaniowym w Lublinie. – Nowy sklep otwieramy po majówce. Pierwsza placówka zaczęła przynosić zyski po roku i trzech miesiącach działalności. Sądzimy, że podobnie będzie w przypadku drugiej lokalizacji. Liczba klientów na osiedlach i w centrum miast jest podobna. Przewidujemy podobne natężenie ruchu w sklepie – mówi Michał Dziewięcki.     

Koszt inwestycji w sklep Smooke.pl wynosi 35 tys. zł. W cenę wliczone jest pierwsze zatowarowanie placówki, na które sieć udziela 30-dniowego kredytu. Standardowy sklep Smooke.pl ma 30-40 m2. Franczyzobiorcy powinni jednak dysponować dodatkowymi pieniędzmi na opłacenie czynszu oraz wynagrodzenie pracownika (jeżeli go zatrudniają). Jak twierdzi Dziewięcki, wystarczy, żeby rezerwa wynosiła od 5 do 7 tys. zł.

Miesięczne koszty utrzymania placówki Smooke.pl to ok. 2,5 tys. zł za wynajem, wynagrodzenie pracownika ok. 3 tys. zł oraz opłata za media ok. 1 tys. zł. – Przez pierwszy rok prowadzenia sklepu sami staliśmy za ladą. Dopiero po roku zatrudniliśmy pracownika, ale mimo to nadal bardzo często wchodzimy w rolę sprzedawcy. Prowadząc biznes, trzeba umieć w każdej chwili przejąć obowiązki załogi – mówi Michał Dziewięcki.

Franczyzobiorca Smooke.pl zamawia towar średnio dwa razy w tygodniu. W trakcie prowadzenia działalności firma udziela 14-dniowego kredytu kupieckiego na zakupiony asortyment. Jak twierdzi Dziewięcki, największe obroty generuje się na sprzedaży akcesoriów do e-papierosów – liquidach oraz grzałkach podgrzewających płyn.
– Przeciętny palacz kupuje e-elektroniczny papieros raz na kilka bądź kilkanaście miesięcy. Tyle wynosi żywotność urządzenia. Najwięcej zarabia się na płynach. Typowy palacz zużywa jedną fiolkę na tydzień. Taka ilość odpowiada niecałej paczce dziennie – przelicza Michał Dziewięcki. Najczęściej dochód z jednego sklepu oscyluje wokół 10 tys. zł.

Jak twierdzi franczyzobiorca, największą sprzedaż generuje w okresie Bożego Narodzenia i na początku stycznia. Zapewnia jednak, że sezon na e-papierosy to jesień, zima i wiosna. Latem spada ich sprzedaż ze względu na ładną pogodę. Ludzie chętniej przebywają na dworze, gdzie bezkarnie mogą zapalić zwykłego papierosa.

Klientami Smooke.pl są zarówno kobiety, jak i mężczyźni w wieku od 23 do 50 lat. Michał Dziewięcki optymistycznie patrzy w przyszłość. Nie obawia się konkurencji, ponieważ wierzy w wysoką jakość produktów i usług sieci Smooke.pl.

 – Smooke.pl ciągle się rozwija. Niedawno sieć wprowadziła do sprzedaży własnej produkcji liquidy. To pierwszy w Polsce tego typu krajowy produkt. Firma stara się być na rynku konkurencyjna, zarówno pod względem ceny, produktów, jak i obsługi klienta. Dzięki temu nie obawiam się wejścia na rynek e-papierosów nawet dużych koncernów. Wiem, że ich produkt będzie masowo sprzedawany w kioskach i salonikach prasowych. Nie będzie więc możliwości skonsultowania zakupu z ekspertem czy możliwości wypróbowania najbardziej odpowiedniego smaku czy mocy liquidu. U nas to wszystko jest. To daje dużą przewagę nad konkurencją, nawet taką, za którą będzie stał duży koncern papierosowy, np. Philip Morris – mówi Michał Dziewięcki.  

Notowała (mk)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

1

Magdalena Kurda

doradca we franczyzie
Napisz do autora